Zagłosuj na Nas
Z życia forum
-
-
- Odp: Piss
- Autor: tomek_chłopczyk
- 22-05-12 03:05
_______________________
-
-
-
- Odp: CFNM- Podstawowa zasada Dominacji Pani nad ni
- Autor: Dr.Manuela
- 21-05-12 23:53
_______________________
-
-
-
- Odp: Deska klozetowa na szyi
- Autor: Dr.Manuela
- 21-05-12 23:51
_______________________
-
-
-
- Odp: Piss
- Autor: Dr.Manuela
- 22-05-12 03:05
_______________________
-
-
-
- Odp: Całkowita feminizacja
- Autor: Dr.Manuela
- 21-05-12 23:43
_______________________
-
U cioci na wakacjach cz.1
piątek, 18 grudnia 2009 19:10
, lizostopekW lipcu mijającego roku spędziłem wakacje w Wiedniu. Przyjechałem tam na zaproszenie mojej cioci by trochę z nią pomieszkać. Z początku ciocia nie wiedziała,że mam uległą duszę i fascynują mnie jej stopy. Ale postanowiłem,że spróbuję ją w tym uświadomić.
Sama ciocia to kobieta puszysta o bardzo dużych piersiach,władczym głosie z czego sobie nie zdawała sprawy i pięknych stopach. Ubierała się bardzo sexy,a dominowały w jej strojach dwa kolory:czarny i czerwony. Jedynie włosy miała blond. Usta zawsze wymalowane czerwoną szminką, na taki sam kolor lakierowała paznokcie u rąk i stóp. Nosiła czarne buciki o wysokiej szpilce,często z odsłoniętymi paluszkami i wolną piętą. Skórzana spódniczka mini czerwona i czarna bluzeczka z odsłoniętym brzuszkiem. Ciocia ma na imię Krysia i ma 50 lat,więc jest bardzo doświadczoną panią.
Już pierwszego dnia postanowiliśmy zwiedzić miasto. Moja przewodniczka postanowiła pokazać mi wszystkie uroki austriackiej stolicy. Ciocia z pasją oprowadzała mnie po całym mieście. Ja jednak bardziej zafascynowany byłem stukotem jej obcasików i zerkaniem to na piersi to na stopy,ukradkiem oczywiście. Sama wycieczka zajęła nam wiele godzin,a że wyruszyliśmy na nią po obiedzie,do domu wróciliśmy wieczorem bardzo zmęczeni.
Usiadłem na fotelu by odsapnąć a ciotunia rozłożyła się na kanapie zrzucając z nóg szpilki. Usłyszałem jak szepce do siebie jak bardzo ma zmęczone stopy. Miałem teraz jedyną szansę by je wymasować,więc odezwałem się drżącym z podniecenie głosem:-Ciociu,tyle godzin chodzenia w szpilkach chyba dał się cioci we znaki. Może wymasować cioci stopy?
-O było by miło,jeśli możesz to choć tu do mnie i usiądź obok.
Zrobiłem jak goszcząca mnie pani sobie życzyła. Usiadłem nieśmiało a ciocia wyciągnęła nogi,kładąc swe stopy na moich kolanach. Sama ułożyła sobie poduszkę pod głowę i zamknęła oczy. Miałem na kolanach piękne bose stópki o drobnych paluszkach z małymi pomalowanymi na bordowo paznokietkami. Jedynie duże palce lekko zadarte do góry miały większe paznokietki. Gdy chwyciłem lewą stópkę w dłonie poczułem jak mi staje.Wrzało mi też w tyłku.
Zacząłem delikatnie je gładzić,bardziej pieściłem niż masowałem,ale ciocia nic nie mówiła. Gdy moje ręce tańczyły patrzyłem na te stopunie jak zaczarowany. Nie odrywałem od nich oczu,a moje podniecenie wzrosło gdy zauważyłem jak ciocia zaczyna powoli ruszać paluszkami. Tymczasem jej wyciągnięta,prawa stópka trafiła mi piętą na siuraka. Pani Krysia miała zamknięte oczy ale na jej ustach pojawił się uśmiech.
Bardzo chciałem ucałować tą delikatną stópkę ale bałem się,że ciocia może ją cofnąć. Zacząłem pieścić paluszki,przerwy między nimi i gładzić paznokietki. Przybliżyłem piękną stópkę do twarzy by ją podziwiać podczas masażu. Zacząłem chłonąć jej zapach,była lekko spocona. Zająłem się piętą,gładziłem ją rytmicznie,a kiedy zobaczyłem jak ciocia założyła sobie malutkiego paluszka na sąsiedniego o mało nie eksplodowałem.
Potem zacząłem masaż prawej nóżki. Ta jeszcze bardziej mnie podniecała,gdyż miała kilka małych,delikatnych żyłek. Kiedy gładziłem spody stópki obudziło się we mnie pragnienie polizania tych drobnych żyłek. Dodatkowo ciotunia zaczęła mruczeć wyraźnie zadowolona z moich ręcznych "pląsów". Kostka,piętka,spodziki,brzegi i paluszki-niczego nie opuściłem. W końcu dobrnąłem do końca,gdy usłyszałem podniecony głos:-Jeszcze raz kochany,masuj moje bose stopy...

Sama ciocia to kobieta puszysta o bardzo dużych piersiach,władczym głosie z czego sobie nie zdawała sprawy i pięknych stopach. Ubierała się bardzo sexy,a dominowały w jej strojach dwa kolory:czarny i czerwony. Jedynie włosy miała blond. Usta zawsze wymalowane czerwoną szminką, na taki sam kolor lakierowała paznokcie u rąk i stóp. Nosiła czarne buciki o wysokiej szpilce,często z odsłoniętymi paluszkami i wolną piętą. Skórzana spódniczka mini czerwona i czarna bluzeczka z odsłoniętym brzuszkiem. Ciocia ma na imię Krysia i ma 50 lat,więc jest bardzo doświadczoną panią.
Już pierwszego dnia postanowiliśmy zwiedzić miasto. Moja przewodniczka postanowiła pokazać mi wszystkie uroki austriackiej stolicy. Ciocia z pasją oprowadzała mnie po całym mieście. Ja jednak bardziej zafascynowany byłem stukotem jej obcasików i zerkaniem to na piersi to na stopy,ukradkiem oczywiście. Sama wycieczka zajęła nam wiele godzin,a że wyruszyliśmy na nią po obiedzie,do domu wróciliśmy wieczorem bardzo zmęczeni.
Usiadłem na fotelu by odsapnąć a ciotunia rozłożyła się na kanapie zrzucając z nóg szpilki. Usłyszałem jak szepce do siebie jak bardzo ma zmęczone stopy. Miałem teraz jedyną szansę by je wymasować,więc odezwałem się drżącym z podniecenie głosem:-Ciociu,tyle godzin chodzenia w szpilkach chyba dał się cioci we znaki. Może wymasować cioci stopy?
-O było by miło,jeśli możesz to choć tu do mnie i usiądź obok.
Zrobiłem jak goszcząca mnie pani sobie życzyła. Usiadłem nieśmiało a ciocia wyciągnęła nogi,kładąc swe stopy na moich kolanach. Sama ułożyła sobie poduszkę pod głowę i zamknęła oczy. Miałem na kolanach piękne bose stópki o drobnych paluszkach z małymi pomalowanymi na bordowo paznokietkami. Jedynie duże palce lekko zadarte do góry miały większe paznokietki. Gdy chwyciłem lewą stópkę w dłonie poczułem jak mi staje.Wrzało mi też w tyłku.
Zacząłem delikatnie je gładzić,bardziej pieściłem niż masowałem,ale ciocia nic nie mówiła. Gdy moje ręce tańczyły patrzyłem na te stopunie jak zaczarowany. Nie odrywałem od nich oczu,a moje podniecenie wzrosło gdy zauważyłem jak ciocia zaczyna powoli ruszać paluszkami. Tymczasem jej wyciągnięta,prawa stópka trafiła mi piętą na siuraka. Pani Krysia miała zamknięte oczy ale na jej ustach pojawił się uśmiech.
Bardzo chciałem ucałować tą delikatną stópkę ale bałem się,że ciocia może ją cofnąć. Zacząłem pieścić paluszki,przerwy między nimi i gładzić paznokietki. Przybliżyłem piękną stópkę do twarzy by ją podziwiać podczas masażu. Zacząłem chłonąć jej zapach,była lekko spocona. Zająłem się piętą,gładziłem ją rytmicznie,a kiedy zobaczyłem jak ciocia założyła sobie malutkiego paluszka na sąsiedniego o mało nie eksplodowałem.
Potem zacząłem masaż prawej nóżki. Ta jeszcze bardziej mnie podniecała,gdyż miała kilka małych,delikatnych żyłek. Kiedy gładziłem spody stópki obudziło się we mnie pragnienie polizania tych drobnych żyłek. Dodatkowo ciotunia zaczęła mruczeć wyraźnie zadowolona z moich ręcznych "pląsów". Kostka,piętka,spodziki,brzegi i paluszki-niczego nie opuściłem. W końcu dobrnąłem do końca,gdy usłyszałem podniecony głos:-Jeszcze raz kochany,masuj moje bose stopy...
Dodaj do ulubionych
Odsłony: 38728
Komentarze
(4)
Bardzo ciekawe opowiadanie, czekam na dalszą część
Głosy: +0
zgłoś nadużycie
Odejmij głos
Dodaj głos
Musisz sie zalogowac aby dodac komentarz, zarejestruj sie jesli jeszcze nie masz konta







