Tags >> BDSM
Lip 23, 2014
Kamil

Wraz z moją dziewczyną Moniką i jej przyjaciółką Magdą wynajmujemy mieszkanie na okres studiów. Nowe budownictwo, strzeżone osiedle, ochrona. Przeprowadziliśmy się do innego miasta, by uwolnić się od rodziców, dać sobie szansę na nowe, lepsze życie. Mieszkanie jest bardzo dobrze usytuowane. Posiadamy dwa pokoje - jeden z nich zajmuję ja wraz ze swoją dziewczyną a w drugim mieszka jej przyjaciółka. Monika studiuje zaocznie więc na tygodniu musi pracować by mieć na utrzymanie. Ja z Magdą mamy o wiele łatwiej bo pieniądze przesyłają nam rodzice, studiujemy dziennie więc na tygodniu mamy znacznie więcej czasu, bo wiadomo, że z zajęciami różnie bywa. Wszyscy poznaliśmy się w liceum. Z Moniką jestem już ponad dwa lata, ale nie ukrywam, że jej przyjaciółka podobała mi się bardzo od początku jak tylko je poznałem. Obie wiedziały o tym, że mam słabość do Magdy, ale to tylko pozytywnie wpływało na nasze relacje, wspólne imprezy, choć Monika wspominała mi czasem, że Magda zazdrości jej mnie. Fakt mieszkania z nimi obiema dawał mi dużo możliwości. Wszędzie pełno ich pięknej bielizny, seksownych ciuszków, erotycznych gadżetów które obie bardzo lubiły. Często podglądałem również Magdę czy to pod prysznicem, czy jak przebierała się u siebie w pokoju wykorzystując te momenty do masturbacji i swoich fantazji - kobiecej dominacji. Nie sądziłem jednak, że moje fantazje zmienią się w realny koszmar...

 

Zawsze marzyłem o tym by być mocno dominowany przez kobiety - wyzywanie, elementy bdsm, feminizacja (mój ulubiony element, który często wykorzystywałem pod nieobecność lokatorek w domu), forced bi - to wszystko jednak było w sferze moich fantazji, których nie realizowałem. Ograniczyłem się jedynie do oglądania filmów z tematyki BDSM i femdom. Jedyne praktyki jakie wykonywałem to tylko jak miałem okazje zostać na dłużej sam w domu. Wtedy to wyjmowałem moich dziewczyn, ich seksowne ciuszki, przymierzałem je, przebierałem się. Nauczyłem się nawet robić dość dobry makijaż, nie mówiąc już o znacznym rozepchnięciu mojego tyłka jak na faceta ich sztucznymi wibratorami/penisami. Nikt jednak nie wiedział o moich fantazjach. Czasami dzieliłem się nimi na forach bdsm czy na czatach ale wiadomo, wszędzie anonimowo. Moja dziewczyna nawet nie chciała słyszeć o takich ostrych zabawach ani tym bardziej o udostępnieniu mnie kiedykolwiek komukolwiek. Nie sądziłem jednak, że pewnego dnia moje fantazje z jednej strony spełnią się, ale i zamienią się w koszmar.


Lip 10, 2014
SlaveOfYou

Po wyjściu z łazienki, Natalia udała się do swojego pokoju, gdzie wyciągnęła spod łóżka czarną walizkę. Otworzyła ją i wyjęła wszelkie akcesoria jakie się w niej znajdowały. Zaczynając od knebli, wibratorów, batów aż po stroje. Rozpakowała wszystko, ubrała pończochy z oczkami i paskiem, koronkowe czarne majteczki i body tego samego koloru. Wyglądała zniewalająco. Wzięła smycz i obrożę do ręki, po czym wróciła do łazienki.

- Dlaczego nie klęczysz ? Kto Ci kurwa pozwolił wstać ?!

- Ale Pani...


Lip 10, 2014
SlaveOfYou

Paweł w tym roku właśnie zdał maturę. Był średniego wzrostu, dobrze zbudowany i na tyle przystojny, aby marzyło o nim wiele dziewczyn z szkoły. Interesował się tematyką BDSM już od jakiegoś czasu, lecz nikomu o tym nie powiedział. Osiągnął dobre wyniki na maturze i pozostało mu już tylko cieszyć się z sukcesu. Tak też uczynił razem z grupką przyjaciół. Wśród nich była także Natalia. Koleżanka z równoległej klasy. Jej ciało o długich nogach, szczupłym brzuchu i zgrabnych piersiach było pełne wdzięku. Miała ciemne oczy i długie włosy, co czyniło ją obiektem pożądania wielu chłopaków z liceum.

Ponieważ impreza odbywała się nad jeziorem, w pewnym momencie Natalia podeszła do Pawła i spytała :

- Nie miałbyś ochoty na mały spacer ? Strasznie tu tłoczno, a chciałabym z Tobą pogadać.


Lip 1, 2014
PoslusznyPiesek

    Leżała tak jeszcze parę minut, poniżona przed wszystkimi dziewczętami, chciała się zabić, jednak nie mogła, nie była taka, kochała żyć i nie chciała się poddać.

Wstała, otrzepała się, powoli wyjęła ze swojego jędrnego tyłeczka piórnik, ubrała się i wyszła z szatni, cały czas płakała, bała się co powiedzą o niej w szkole, od razu wróciła do domu. Płakała tam parę godzin, nie chciała nic robić, nic jeść, była śmieciem w ich oczach.

    Jej płacz przerwało głośne wołanie, zeszła na dół i spotkała tam Oliwię i Wiktorię.


Cze 23, 2014
PoslusznyPiesek

Poniżona Paulina 1/2

 

Była to spokojna szkoła, jednak zdemoralizowana i rozpuszczona, niektórzy byli kujonami chcącymi sięgnąć lepszej przyszłości, a inni mieli to w dupie i woleli obijać się lansując się drogimi ubraniami.


Cze 15, 2014
PoslusznyPiesek

 

                Hej, mam na imię Anna i od dawna chciałam opowiedzieć Wam moją historię, ale brakowało mi odwagi i pomysłu jak ją zacząć, kiedy znalazłam już pomysł, moja Pani nie pozwoliła mi nic pisać, ale później się zgodziła.

                Więc tak, ehm.. jakby to zacząć, jestem niewolnicą, w znaczeniu, że służącą. Jestem własnością/przedmiotem mojej Pani Violetty, z którą poznałam się 5 lat temu na GG.


Cze 3, 2014

Opowiadanie to znalazłem dawno temu w internecie.

 

 

Służba z wyboru Część 1 CZWARTEK Miałem 22 lata. Od dawna pociągały mnie dominujące kobiety, ich stopy i buty. Nie mogłem się powstrzymać od spoglądania na buty pięknych kobiet przechodzących obok. Wyobrażałem sobie jak ich właścicielki każą mi je lizać... Był listopad, zima. Przeczytałem w gazecie ogłoszenie od "dominującej". To było to. Zadzwoniłem szybko pod numer komórkowy. Usłyszałem bardzo stanowczy głos, który wiedział czego chce i kto tu rządzi. Przedstawiłem się i powiedziałem co mnie "kręci". Pani w słuchawce powiedziała, że jutro o 16.00 mam czekać na dworcu autobusowym na linii 46. Powiedziała, że ona mnie pozna, bo takich jak ja się poznaje bardzo szybko. Tak zrobiłem, byłem podniecony, a jednocześnie nie pewny tego z kim się zaraz spotkam. Było już 15 min. po 16-tej, kiedy poczułem klepnięcie w plecy. Odwróciłem się i ujrzałem ok. 30-letnią kobietę. Miała długie czarne włosy, długi płaszcz, czarne skórzane buty. - To na pewno ty jesteś tym niby niewolnikiem, jak ci się wydaje? Nie wiedziałem jak zareagować, wiedziałem, że stojąca obok dziewczyna czekająca na autobus (była piękna, miała jakie 25 lat. Stałem trochę obok niej przed chwilą i przyjrzałem się jej) usłyszała to bo spojrzała na mnie i zaśmiała się po cichu. - Tak to ja, czekałem na Panią. - Chodź ze mną - powiedziała. Poszliśmy kawałek dalej, był tam parking. Miała Forda Pumę. Kazała mi usiąść na tylnym siedzeniu. Kiedy już zamknąłem drzwi samochodu, kazała mi założyć kajdanki na ręce z tyłu. - Tylko porządnie je zatrzaśnij, żebyś mi się przypadkiem nie uwolnił... Było słychać brzęk zatrzaskującego się metalu. - Podjedziemy do mojej koleżanki, zobaczymy jak sobie poradzisz, niewolniku... -zaśmiała się szyderczo do lusterka. Wtedy po raz pierwszy wystraszyłem się, byłem z innego miasta, miałem kajdanki na rękach, mogła mnie wywieźć gdzie chciała i zrobić co chciała. Podjechaliśmy pod domek jednorodzinny. Zatrzymała samochód, wyjęła ze schowka telefon komórkowy i zadzwoniła. - Dobra, niewolniku. Zostałeś zaproszony do środka, tylko się tam zachowuj. Masz się trzymać mnie, rozumiesz? - Tak. - "Tak Pani". Lepiej się tego naucz, bo możesz pożałować... - Wysiadaj i za mną -powiedziała i założyła mi obrożę na szyję. Pociągnęła mocno, prawie się przewróciłem. Domek był w dzielnicy willowej, na szczęście nie było tam akurat żadnego przechodnia. Gdy weszliśmy do domku, kazała mi poczekać na kolanach tuż obok drzwi. - Jak chcesz to uciekaj, masz ostatnią szansę, niewolniku. Ciekawe jak, miałem przecież kajdanki na rękach, obrożę na szyi... Posłusznie na kolanach czekałem na kolej rzeczy. Po ok. 5 min. przyszła po mnie. - Widzę, że jeszcze tu jesteś. Jeżeli tak to chodź za mną. Otworzyły się drzwi do piwnicy, zeszliśmy tam po schodach. Oczom moim ukazało się pomieszczenie dosyć duże, w którego rogu stała klatka. Piwnica dosyć duża, bez okien. Na ścianach wisiały łańcuchy i baty. Był też konik, krzyż i wszystko co potrzebne do tortur. Rozkuła mi ręce i kazała zdjąć całe ubranie, znowu założyła kajdanki i kazała wejść do klatki. Zamknęła ją na kłódkę i powiedziała, że teraz jestem już całkowicie na łasce swojej "nowej Pani". Zabrała moje ciuchy i zamknęła piwnicę na klucz. Przez chwilę było jeszcze słychać stukot jej obcasów. Było trochę zimno, piwnica była nieogrzewana, siedziałem w klatce, miałem ręce skute kajdankami z tyłu. Zacząłem się trząść z zimna. Trwało to dobrą godzinę. Po tym czasie zawołałem, że mi zimno, ale usłyszałem tylko pusty oddźwięk ścian. Zasnąłem, cały czas trzęsąc się z zimna. Obudziły mnie otwierające się drzwi piwnicy. Ujrzałem kobietę, która mnie tu przywiozła oraz jakąś inną. Ta druga była blondynką. Była piękna. Miała skórzany gorset, czarne buty skórzane, a w ręce trzymała bat. Ta, która mnie przywiozła została przy drzwiach, druga podeszła do klatki. - Nie potrafisz się przywitać, niewolniku? - Przepraszam -odpowiedziałem, chciałem rzucić się do jej butów, ale byłem w klatce. - Odwróć się, zdejmę ci kajdanki. Masz do mnie mówić Pani, rozumiesz? - Tak Pani. - Jestem Pani Katarzyna. Zdziwiło mnie to trochę, uwolniła mnie z kajdanek, ale ciągle byłem w klatce. - A teraz onanizuj się. Tylko szybko, bo nie mam czasu. Oczywiście zaraz zacząłem szybko walić konia. Inaczej to sobie wyobrażałem, myślałem o torturach i chłoście. Byłem i tak bardzo wdzięczny losowi za takie doświadczenie. - Masz się spuścić tutaj -wskazała butem miejsce obok klatki. Nie mogłem dłużej wytrzymać i wytrysnąłem trochę dalej niż kazała Pani. - Dobrze - powiedziała. Nagle zobaczyłem w jej dłoni mały pojemniczek, schyliła się i nabrała "świeżej" jeszcze spermy do środka. Byłem całkowicie zaskoczony, myślałem, że będę to musiał zlizać. - Teraz sobie schowam trochę tego płynu. Od teraz jesteś moim niewolnikiem rozumiesz? Zobaczyłem znowu szyderczy uśmiech, już drugi raz tego dnia. - Tak Pani. - To jest gwarancja na ciebie nędzny psie. Jeżli nie będę z ciebie zadowolona, zapłodnimy sobie moją koleżankę. Ona bardzo chce mieć dziecko. Do końca życia będziesz płacił alimenty. Teraz wystraszyłem się na dobre, słyszałem o bankach spermy, podobno można ją długo przechowywać a ona i tak jest "ważna". Zdałem sobie sprawę ze swojego położenia. Miałem 22 lata, pracowałem, byłem kawalerem. Rzeczywiście mogły to zrobić, w każdym sądzie udowodniłyby mi ojcostwo i dostały alimenty, a ja musiałbym płacić. - Do kiedy zamierzałeś się zabawić w niewolnika? -spytała uśmiechając się. - Jutro muszę być w pracy -powiedziałem drżącym głosem, wiedząc już, że cośœ się święci. - Zapomnij o tym. Dziś jest czwartek, jutro masz mieć wolne, załatw sobie. Spędzisz tu cały weekand służąc mi, a wkrótce może nawet kilka lat. Teraz posiedź sobie i przemyśl wszystko. Rano dostaniesz telefon i załatwisz sprawę w pracy. Wyszły z piwnicy gasząc światło i zamknęły drzwi na klucz. Teraz zacząłem żałować tego kroku. Naprawdę zacząłem się trząść z zimna. Próbowałem wydostać się z klatki, ale kłódka była zatrzaśnięta, nie miałem szans. Dobrze, że zdjęła mi chociaż kajdanki. Jakoś jednak zasnąłem chyba, bo obudził mnie rano znajomy dźwięk zamka w drzwiach. C.D.N.

Cze 2, 2014
sudet

Ania była szczupłą, wysoką, zadbaną brunetką. Właśnie kończyła 20 lat. Od jakiegoś czasu zarabiała na życie jako dama do towarzystwa. Na początku było jej ciężko znaleźć pracodawców, ale od pół roku miała podpisany kontrakt z bogatym biznesmenem. Adam, bo tak nazywał się ów biznesmen, chciał mieć Anię na wyłączność i żądał od niej pełnej dyspozycyjności, w zamian oferował okrągłą sumkę i bardzo drogie prezenty. Do tego był całkiem przystojny i miał dopiero 30 lat.

Ania przez sen usłyszała dzwonek telefonu, ociężale wstała żeby go odebrać. Nie małe było jej zdziwienie, kiedy na ekranie zobaczyła imię biznesmena. Przecież dotąd zawsze kontaktował się z nią tylko i wyłącznie mailowo.

- Cześć mała, masz dzisiaj czas? - usłyszała w słuchawce


Cze 2, 2014
FetyszClub

Koleżanki z pracy

Rozdział 3


Kolejny dzień, kolejne wyzwania, kolejne pytania oraz niepewność.
Tradycyjnie Marek wstał, choć tym razem bardzo zaintrygowany dniem wczorajszym, "Galeriankami" , nowym pracownikiem , Jolą , cały czas myślał co go czeka, jednak strach i obawa nie pozwalały mu na ciągnięcie tych rozmyślań w nieskończoność , musiał ruszać do pracy.




Cze 2, 2014
Księżniczka Julia

 

 

- Wejdź- powiedziała do niego kobieta zupełnie spokojnym głosem. Wydawało się, że dziś ma dobry humor i nic nie zapowiadało, że może chcieć wyżyć się na słudze. Ale często to co wydawało się niewolnikowi, okazywało się nie być prawdą.  Chłopak który przed momentem jeszcze klęczał w progu, teraz cicho i pokornie przysunął się pod stopy swojej Pani. Wiedział że nie powinien tego robić, ale spojrzał w jej głębokie brązowe oczy. -Wszystko odczytał z jej spojrzenia, dosłownie wszystko. Zadrżał cały i padł do jej stóp.- Pani była dziś zła. Nie znał jeszcze powodu jej złości, ale wiedział że musi się dziś bezwzględnie pilnować, bo inaczej Pani nie oszczędzi mu bólu. Spojrzała na niego wzrokiem pełnym pogardy. -Wprowadzając go do swojego domu, wymagała od niego bezwzględnego szacunku. Pragnęła widzieć go jak klęczy przed nią, błagając o przebaczenie za wszelkie przewinienia. –Gdzie poszedłeś po pracy? – zapytała nieco ostrzejszym tonem. Niewolnik jednak nie odpowiadał, tylko bardziej schylił głowę, jakby chciał zatopić się w podłodze, zniknąć. –Odpowiadaj, gdy o coś pytam!- uniosła nieco ton głosu. –Pani …ja..ja..wracałem prosto do domu.- próbował jakoś się ratować, jednak tą odpowiedzią pogorszył tylko swój los. Pani zaśmiała się głośno.-Czyli zna prawdę- pomyślał i przeraził się tą myślą. Wiedział że skoro nie przyznał się pani od razu, to teraz za karę czekają go te wszystkie straszne rzeczy, o których kiedyś mu opowiadała. Chciałby zasypać stopy pani tysiącami pocałunków, ale gdyby to miało ją jeszcze bardziej rozzłościć, wolał nie ryzykować. Już chciał zacząć ją przepraszać, tłumaczyć się jakoś, ale z tych wszystkich tłoczących się myśli wyrwał go spokojny, stanowczy głos pani. –  Przyjaciółka dzwoniła, podobno widziała cię w sklepie z bucikami. Chcesz mi coś na ten temat powiedzieć? – Jej głos przeszywał ciało niewolnika, był przy niej nikim, nawet ton głosu potrafił mu to uświadomić. – Pani, błagam, królowo, wybacz mi. Byłem w tym sklepie, przepraszam. – tłumaczył się i jednocześnie po jego policzku spłynęła łza, bał się bólu, ale nie to było najgorsze, bał się, że zawiódł panią. – Wiesz, że gdybyś sam się przyznał, albo przynajmniej nie próbował mnie teraz okłamać, to nie musiałabym robić tego, co zamierzam, a tak znów muszę ci boleśnie przypomnieć jakie zasady panują w tym domu. -To poczucie przewagi nad nim doprowadzało ją  wręcz do ekstazy, upajała się tą dominacją, rozkoszowała nią. Zręcznym ruchem dopięła mu smycz do obroży którą miał już na szyi, i nie zważając na to czy jest gotowy by za nią iść szarpnęła gwałtownie. Schodzili po schodach, do zimnej piwnicy. Jeden z pokoi był świątynią pani, tam mógł ją adorować, mógł w pełni się jej oddawać. A pani, jako bogini tego miejsca, miała tysiące możliwości, by karać go w należyty sposób. Gdy otwarła drzwi, kazała położyć mu się przed półką z różnymi narzędziami. Robiąc sobie z niego dywanik, nie stąpała nawet po lodowatej podłodze. Gdy wybrała już odpowiedni bat, rozsiadła się na śnieżnobiałym fotelu. Mebel ten kontrastował z całym pomieszczeniem. Wokół wszystko było ciemne, surowe; a pani siedząca na takim fotelu wydawała się być ponad tym, lepsza od niego, lepsza od wszystkiego. – Skoro tak podobają ci się buciki w sklepie, to może masz ochotę bliżej zapoznać się z moimi, hmm? – nie czekając na żadną odpowiedź odłożyła bat, a jemu kazała wstać. Przywiązała mu ręce do linek zwisających z sufitu, po czym znów usiadła. Niewolnik nie wiedział dlaczego, myślał że to będzie zwykły ballbusting, jakiego nie raz doświadczył. Pani miała na stópkach balerinki, idealnie by się nadały, lecz to co zobaczył po chwili przeraziło go jeszcze bardziej, bowiem pani zakładała glany. Ciężkie, twarde buty miały za chwilę sprawić mu wiele bólu. –Pani…- szepnął prawie niesłyszalnie, wiedząc, że to już i tak nic nie da. Był teraz skazany tylko na jej łaskę, sam nie mógł nic zrobić. Tymczasem pani stanęła tuż przed nim, pogładziła dłonią policzek i oddaliła się nieznacznie. Nie zdążył się nawet przygotować na nadchodzące uderzenie, gdy momentalnie zrobiło mu się ciemno przed oczyma. Kopnięcie było mocne, ból dodatkowo potęgowały buty i niezbyt wygodna pozycja. Zanim zdążył otrząsnąć się po pierwszym, nastąpiło kolejne kopnięcie, potem trzecie i czwarte, a jemu zdawało się, że nie zniesie tego ani sekundy więcej. Krzyczał, wiercił się; ale pozycja w której był uniemożliwiała mu jakąkolwiek ucieczkę przed torturą. Nie wiedział już ile kopnięć otrzymał, stracił wszelką rachubę, ogarniał go tylko ból. W końcu pani odpięła go, opadł bezwiednie na podłogę. W upojeniu i szczęściu całował jej stopy. Jednak nie przewidział tego, że nie jest to koniec jego kary. Zapomniał zupełnie o baciku który pani przed chwilą wybierała stojąc na jego plecach. Ona jednak nie zważając na to, co robił, szarpnęła go za włosy i pchnęła na krawędź łóżka. Wiedział doskonale co teraz nastąpi, bez zbędnych tłumaczeń przyjął pozycję do chłosty. Bał się jej, ale instynktownie wiedział, że chłosta go oczyści, sprawi, że pani wybaczy mu jego winę. Po chwili nie myślał już o niczym, i nie czuł nic innego jak tylko siarczyste razy, które spadały na jego pośladki. Wiedział dobrze, za co cierpi. Chciał dziękować pani, tylko to, chciał jej dziękować, że pokazuje mu jego miejsce, że nie pozwala by robił głupoty. Czuł, że będzie miał ślady po tej chłoście jeszcze przez kilka i cieszyło go to, będzie pamiętać co czeka go za nieposłuszeństwo. Po chwili pani rzuciła bat na ziemię, podniósł go natychmiast i odniósł na półkę. Wracał do pani z myślą, że teraz będzie jej dziękować, że pozwoli by jego mokra od łez twarz zatopiła się w jej stópkach. I znów się zdziwił, bo pani trzymała wyciągnięty w jego stronę telefon. Spojrzał na nią pytająco. –  Zadzwoń do przyjaciółki i podziękuj jej za karę.-powiedziała. Nie wierzył, że ma to zrobić, znów poczuł to dziwne uczucie strachu mieszającego się z podnieceniem. Niepewnym ruchem wziął od pani telefon…


<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Losowo wybrane anonse

noimage
Niewolnik dla małżeństwa
(Anonse Towarzyskie / Poszukuję Pary)
niedziela, 13 kwietnia 2014
Wirtualna Pani dla wirtualnego sługi
Wirtualna Pani dla wirtualnego sługi
( / Anonse BDSM)
piątek, 04 kwietnia 2014
Szukam pissfanki z Warszawy
Szukam pissfanki z Warszawy
(Anonse Towarzyskie / Szukam Kobiety)
poniedziałek, 09 czerwca 2014
noimage
kara lania
(Anonse BDSM / Domina/Master)
środa, 23 kwietnia 2014