Tags >> BDSM
Sty 9, 2015
aleksander

Jeszcze zanim dotarłem tego dnia do domu ,otrzymałem wiadomość od Pani Julii:
Psie ! Spędzisz w moim królestwie najbliższe cztery dni. Jakie zasady w nim panują dowiesz się na miejscu, tymczasem przygotuj się:
umyj się dokładnie , wydepiluj całe ciało za wyjątkiem twarzy , tak nogi też ! I żebym nie widziała tam choć jednego zawszonego włosa ! W kwestii ubioru tym razem pozostawiam ci dowolność i tak nie będzie ci potrzebny. Chce cie widzieć klęczącego przy drzwiach mego królestwa punkt 18:00 i nie waż się spóźnić!
A i koło twojego domu rośnie dość kłujący świerk.. zerwij parę gałązek i włóż sobie w bieliznę , to tak na drogę żeby ci za przyjemnie nie było.
Do domu dotarłem przed 17 , co sprawiało że zostało mi naprawdę niewiele czasu. Wykonałem jednak wszystkie polecenia swojej Pani i ze świerkowymi gałązkami w bokserkach ruszyłem w kierunku czterech dni wielkiej niewiadomej. 
Nie miałem pojęcia co dla mnie szykuje , obawiałem się że tak naprawdę za drzwiami będą czekać wszyscy nasi znajomi , że chce mnie tylko ośmieszyć. Wiele tego typu myśli przeszło mi przez głowę kiedy klęczałem pod drzwiami do domu Pani Julii. Dotarłem na czas ale klęczałem tak już ( z różą w zębach , łudziłem się że to "rozluźni" atmosferę ) ze 20 minut a świerkowe gałązki drażniły moje pełne jądra i bezlitośnie wbijały się w odbyt. Usłyszałem w końcu stukot szpilek i drzwi otwarły się z rozmachem. Przede mną stanęła Ona. Piękna , mająca mnie w garści blondynka. Miała na sobie wysokie bordowe szpilki na cienkim obcasie , czarne obcisłe spodnie ze sztucznej skóry i białą koszulę. Włosy miała rozpuszczone. Stała tak i śmiała się ze mnie. Wydawało mi się że jej śmiech trwa wieczność aż w końcu wydusiła z siebie :
- Ty żałosny kundlu ! Naprawdę myślałeś że ten beznadziejny kwiatek w twoim pysku cie uratuje?! Ja nienawidzę róż ! Wyrzuć to i wchodź do środka. 
Poniżony wpełzłem jak pies do przedsionka , drzwi za mną się zatrzasnęły.
- Witaj kundlu w moim królestwie. Tutaj rządzę Ja , twoja Pani , a ty jesteś nic nie wartym ścierwem , kundlem. Ale jeśli się będziesz starał to nauczymy Cię poprawnego zachowania i staniesz się rasowym pieskiem , a może kiedyś nawet suczką. A teraz rozbieraj się ! I co się tak patrzysz ? Ciesz się że nie kazałam ci przyjść nago jak na kundla przystało. Tutaj ciuchy nie będą ci potrzebne.
Rozebrałem się więc ,ciuchy złożyłem w kącie tak jak wskazała Pani Julia. Cieszyłem się w sumie że pozbyłem się tych świerkowych gałązek. Zaraz potem została mi założona prawdziwa psia obroża ze smyczą i Pani pociągnęła mnie za sobą w głąb swego królestwa...

Na podłogach leżały drogie, miękkie dywany , a w mieszkaniu panował półmrok , większość okien była zasłonięta , a ponadto wszędzie było czuć zapach zapachowych świec. To miejsce miało klimat. Rozglądałem się tak kiedy Pani prowadziła mnie na smyczy przez mieszkanie aż do salonu jak przypuszczam , gdzie usiadła wygodnie w fotelu a mi kazała klęczeć w odległym kącie za jej plecami. Cały czas zastanawiałem się też co mnie czeka i nie ukrywam że byłem też już niesamowicie podniecony. Brak spełnienia od niemalże tygodnia i ta atmosfera robiły swoje , mój penis stał jak nigdy dotąd.
- Podejdź kundlu ! 
Przypełzłem więc na kolanach przed oblicze swojej Pani i spoglądając w jej oczy spytałem : Tak Pani? Zaraz po tym dostałem siarczystego liścia w twarz.
- Po pierwsze nigdy nie patrz na mnie w ten sposób bez mojego wyraźnego pozwolenia ! Możesz oglądać co najwyżej moje buty. Po drugie jesteś teraz psem którego należy wychować , ale psem ! Psy nie mówią. Masz prawo tylko skomleć i zaszczekać jeśli sobie zażyczę , chyba że powiem inaczej! Rozumiesz?
Pokiwałem tylko głową na znak że rozumiem.
- No .. może jednak nie jesteś aż tak głupi. Zapamiętaj , jesteś psem , więc masz zachowywać się jak pies i  myśleć o sobie jak pies , nie zaprzątaj sobie swojej śmiesznej główki niczym innym. A teraz poczekaj chwilę twoja Pani ma coś dla ciebie.
Mówiąc to wyszła do sąsiedniego pomieszczenia a ja posłusznie czekałem klęcząc w salonie. Kiedy po chwili wróciła miała ze sobą tubkę jakiegoś żelu i sporych rozmiarów (tak wtedy mi się wydawało) korek analny , ale zakończony długim lateksowym ale sprężystym ogonem !
- Jaki by był z ciebie pies bez ogona co? Wypnij sie ! 
Bałem się jak nigdy wcześniej ale wiedziałem że nie mam wyjścia , poza tym byłem niesamowicie podniecony więc wypiąłem się w kierunku Pani jak rasowa dziwka.
- Grzeczny piesek , a teraz rozluźnij się. Mówiąc to dała mi mocnego klapsa .
- Przyprawimy Ci ogonek i lepiej dla Ciebie żebyś się przyzwyczaił.
Poczułem chłód żelu spływającego po moim odbycie , po czym nagle miałem w sobie palec swojej Pani. Wchodziła nim głęboko i stanowczo, aż zapiszczałem.
- Spokojnie kundelku , spodoba Ci się. 
Korek zaczął napierać na mój ciasny dotąd odbyt , ale po paru chwilach wskoczył cały do środka wypełniając mnie szczelnie. 
- Hah ! No teraz wyglądasz już jak piesek , odwróć się chce Cie obejrzeć.
Obracałem się tak i machałem tyłkiem jak Pani sobie zażyczyła , ogonek był giętki i długi więc mogłem nim merdać jak prawdziwy pies. 
- Widzisz piesku , przez te parę dni zdążyłam się przygotować i zrobić drobne zakupy. Mam takich zabaweczek dla twojego tyłka jeszcze sporo , jedno większe od drugiego , więc nie masz sie o co martwić za parę dni twoja dupa będzie dobrze rozepchana. A jeszcze machasz ogonem , więc ci sie podoba ! 
Wstyd się przyznać ale korek wypełniający mój odbyt naprawdę sprawiał mi przyjemność, to było nowe nie znane mi dotąd doznanie.
- Dobrze piesku teraz wynoś się , pod schodami w korytarzu jest miejsce dla Ciebie , rozpoznasz je , leży tam miska z wodą dla ciebie. Jest już późno , twoja Pani idzie spać. Tobie też radzę, bo od jutra zaczniemy twoją prawdziwą tresurę !
Popełzłem na czworakach z dyndającym ogonem i obrożą jak prawdziwy pies i położyłem się na wyznaczonym mi miejscu przez Panią. Zanim zasnąłem zacząłem myśleć że to jest może właśnie moje przeznaczenie , to o czym śniłem już w dzieciństwie właśnie się spełnia....


Sty 7, 2015
aleksander

               Nazywam się Kamil i mam dzisiaj 19 lat. Jestem w klasie maturalnej , w szkole gdzie większość uczniów stanowią przedstawicielki płci pięknej , a jako iż dbam o siebie to od czasów dzieciństwa nieco się "wyrobiłem" i problemów z zainteresowaniem z ich strony nigdy nie miałem. Poza jedną niższą ode mnie o głowę atrakcyjną blondynką. Niejednokrotnie obserwowałem jak na lekcji czesze swoje długie do połowy pleców włosy , bądź wychwytywałem jej charakterne spojrzenie , które wręcz wciskało mnie w siedzenie. Byłem Nią zafascynowany i mimo iż wiele jej koleżanek o mnie marzyło Ona kompletnie nie zwracała na mnie uwagi. Pewnego dnia jednak kiedy siedziałem w domu usłyszałem pukanie do drzwi. Kiedy je otworzyłem zaniemówiłem. To była Julia , owa seksowna blondynka z mojej klasy której tak pożądałem. Po krótkiej wymianie zdań uświadomiła mi że chciałaby pożyczyć klika płyt z filmami bo organizują z koleżankami babski wieczór , a od nich właśnie słyszała że trochę tego mam. Wygrzebałem więc z szafki stos pudełek , zapakowałem do jej torebki i właściwie byłoby po wszystkim , bo podziękowała i wyszła , gdyby nie jeden drobny błąd który popełniłem i miałem się o tym szybko przekonać...
               Julia odwiedziła mnie w piątek , weekend spędziłem w domu na czytaniu opowiadań i forum o tematyce femdom - kobiecej dominacji. Tak spora część mnie marzyła o tym żeby zostać zdominowanym i uzależnionym od kobiety. A pierwsze tego typu fantazje miałem już w dzieciństwie mimo iż nie do końca wiedziałem wtedy co to znaczy. Oczywiście skrzętnie to przed wszystkimi ukrywałem , tak przynajmniej mi się wydawało..
PONIEDZIAŁEK
Kto lubi przychodzić do szkoły bądź pracy w poniedziałki? To zawsze są złe dni , ale ja jeszcze przed pierwszą lekcją tego dnia zrozumiałem , że to będzie wyjątkowo wymagający dzień. Stałem pod klasą gdy podeszła do mnie Julia.
- Hej Kamil , jak po weekendzie? I proszę to twoje płyty.
- O hej ,dzięki. Nudno , a jak wam się udał wieczór?
- O było świetnie ! Zresztą chodź ze mną na dół do szatni , bo o czymś zapomniałam to po drodze Ci opowiem.
Do dzwonka mieliśmy jeszcze z 15 minut więc ochoczo ruszyłem za Julią po schodach. Po drodze opowiadała mi jakie filmy obejrzały i jak to nasza wspólna koleżanka się upiła. Wszystko mieszając ze śmiechem. Sytuacja zmieniła się jednak diametralnie kiedy zostaliśmy sami w szatni.
- Ok. Teraz mnie uważnie posłuchaj. Oprócz filmów dałeś mi jeszcze jedną płytę. Płytę z której zawartości jasno wynika jakim żałosnym śmieciem jesteś. Marzy Ci się lizanie moich butów prawda? Przecież dobrze wiem że na Mój widok twój marny kutas nie może sie opanować! Odpowiedz !
Stałem tak zszokowany i przerażony , faktycznie miałęm płytę pełną opowiadań , filmów z dominacją a nawet zapisów moich kontaktów z dominami na skype. Nie umiałem zrozumieć jak to się stało, że dałem Jej tę płytę. Po chwili jednak zebrałem się na odpowiedź a właściwie przytaknięcie głową na pytanie Juli.
 - Głos Ci odebrało?! Dobrze , wiesz już na czym stoisz. Jeśli więc nie chcesz żeby wszyscy się dowiedzieli o tym co jest na tej płycie a twoja popularność stała się twoim przekleństwem..To będziesz robił wszystko co Ci karze. Tak o tym marzyłeś to będziesz moim niewolnikiem. Tylko nie myśl że będziesz czerpał z tego jakąś przyjemność! A teraz bierz moją torbę i za mną , zaraz zadzwoni dzwonek.
               Cały tamten poniedziałek spędziłem na noszeniu torby Pani Julii, kiedy byłem już w domu i zastanawiałem się w co się wpakowałem dostałem sms:
"Witaj Psie. Jak już wiesz od dzisiaj jesteś moją własnością. Oto parę podstawowych zasad , których musisz przestrzegać , ufam że je pojmiesz , za nieposłuszeństwo będę karać boleśnie.
1. Jesteś niczym , nie masz przy swojej Pani żadnych praw , istniejesz tylko po to by spełniać życzenia swojej Pani.
2. Do swojej Pani odnosisz się zawsze z należytym szacunkiem , a na pytania odpowiadasz tak Pani , lub nie Pani. Nie dyskutujesz ! 3. Nie odzywasz się bez pozwolenia swojej Pani.
To tak na początek , z czasem rozwiniemy te listę. Masz się go nauczyć na pamięć ! Ponadto chcę byś jeszcze dzisiaj skatalogował całą swoją szafę i wraz ze zdjęciami swoich nędznych ciuchów wysłał mi na mail. Od dzisiaj to Ja , twoja Pani decyduje o tym jak się ubierasz. A teraz waruj.
   
A więc to dzieje się naprawdę - pomyślałem. Byłem jednocześnie przerażony i niesamowicie podniecony. Natychmiast zabrałem się więc do wykonywania polecenia swojej Pani.               
 Resztę tygodnia spędziłem na noszeniu torby swojej Pani w szkole jak i po zajęciach kiedy odprowadzałem Ją do domu. Reszta uczniów przyglądała się temu od paru dni ze zdziwieniem , ale odbierali to chyba jak jakiś rodzaj naszego flirtu , więc nikomu to nie przeszkadzało a Pani Julia nie zamierzała ich wyprowadzać z błędu. Ubierałem też to co Pani rozkazała dostarczając jej tym samym niemałej rozrywki. Bo przychodziłem w dwukolorowych skarpetkach , różowej koszulce bądź bez bielizny kiedy czekał nas wf. Przez te wszystkie dni zabroniła mi się też masturbować , więc moje podniecenie sięgało zenitu. W końcu nadszedł piątek a ja standardowo odprowadziłem Ją pod furtkę Jej domu. - No radzisz sobie nie najgorzej piesku. Albo ci się to podoba albo po prostu nie chcesz żeby ktoś się dowiedział hmm? No cóż sprawdzimy. Zaczyna się długi weekend , mamy jakieś 4 dni wolnego , a moi starzy wyjeżdżają dzisiaj popołudniu na tydzień w góry. Spędzisz więc u mnie ten weekend. A teraz zmiataj do domu i oczekuj wiadomości !

CDN...


Sty 4, 2015
pies1256

Po telefonicznym wyjaśnieniu mojej sytuacji, Pani Monika stwierdziła, że wyjątkowo może mnie przyjąć na służbę,
ale jak najszybciej muszę z tamtymi Paniami załatwić sprawę i uzyskać wpis z zaliczeniem. Kamień spadł mi z serca,
bo nie byłem pewny, czy Pani Monika będzie miała ochotę mnie wcześniej przyjąć, a nie miałem na tyle pieniędzy,
żeby znowu pójść do tamtych dziewczyn. Po umówieniu się na konkretną godzinę, miałem się stawić pod drzwiami,
tym razem spotkanie miało odbyć się u mojej Pani w mieszkaniu.
Mieszkanie mieściło się w niskim bloku na ostatnim piętrze. Na tym piętrze były tylko drzwi do mieszkania Pani,
stąd na szczęście było dosyć dyskretnie. Zadzwoniłem dzwonkiem do drzwi i po chwili usłyszałem stukot obcasów.
Pani otworzyła i spojrzała na mnie.
- Witaj piesku.
- Dzień dobry, proszę Pani.
- U mnie w mieszkaniu są nieco inne zasady. Wchodzisz do niego nago, a więc rozbierz się, włóż ubrania do swojego
plecaka i jak będziesz gotowy, zadzwoń jeszcze raz - to mówiąc zamknęła mi drzwi przed nosem.
Zestresowany zacząłem się rozbierać. Niby nikt inny na tym piętrze nie mieszkał, ale świadomość, że za chwilę będę nago
na klatce schodowej jednak stresowała mnie. Po chwili ubrania były w plecaku i całkowicie nagi jeszcze raz zadzwoniłem.
- Witaj piesku - jeszcze raz powiedziała Pani, jak gdybym dopiero pierwszy raz tam dzwonił.
- Dzień dobry, proszę Pani - powiedziałem zmieszany.
- no, wskakuj do środka, bo zmarzniesz.
Posłusznie wykonałem polecenie.
- czy masz mi coś do powiedzenia?
- przede wszystkim chciałbym przeprosić za to, że się podnieciłem bez Pani polecenia - odparłem.
- dobrze, widzę, że się uczysz - odparła rozbawiona Pani patrząc na mojego sterczącego penisa. Zgodnie z jej poleceniem
z poprzednich tresur nie miał prawa stanąć bez wyraźnej zgody Pani, co wyraźnie zaznaczała, ale powiedziała też, że rozumie,
że nie jest to łatwe do wykonania i na razie podchodzi do sprawy łagodnie.
- chodź kundelku, dam Ci coś do picia
Zaskoczyło mnie to miłe potraktowanie, z chęcią poszedłem za Panią do salonu. Pani usiadła przy stole i wskazała mi krzesło obok siebie.
Wysunąłem krzesło spod stołu i ku mojemu zaskoczeniu zauważyłem na nim stojący na środku korek analny. Pani cały czas lekko rozbawiona
obserwowała mnie.
- coś nie tak, kotku?
- nie, proszę Pani - odparłem speszony.
- no masz tutaj trochę żelu, pomoże Ci, aż taka surowa nie jestem - rzekła z uśmiechem.
Strasznie poniżało mnie to, że mówiła do mnie całkowicie normalnie, jak gdyby to było zwykłe spotkanie przy kawie, pomijając fakt, że za
chwilę  miałem usiąść na korku analnym i byłem całkowicie nagi i poniżony. Korek na szczęście nie był duży, więc, co prawde nie bez problemu,
ale usiadłem na krześle. Penis wystawał w górę spomiędzy moich nóg, co musiało wyglądać komicznie.
- Obiecałam Ci coś do picia - mówiąc to, Pani wyciągnęła miskę, wlała do niej wodę mineralną i położyla na stole
- napij się, proszę - rzekła wpatrując się we mnie.
Miałem ochotę zapaść się pod ziemię. Łatwiejsze byłoby picie jak pies, na podłodze niż udawanie, że nic sie nie dzieje, siedzenie przy stole
i picie z miski pod uważnym i pogardliwym wzrokiem Pani. Zaczerwieniłem się i zacząłem pic.
- Ręce za plecy - powiedziała łagodnie.
Gdy tak starałem się opróżnić zawartość miski, Pani wstała i związała mi ręce za plecami.
- nie będą Ci dziś potrzebne - zachichotała.
- po wypiciu wody Pani kazała mi wstać, zbliżyła usta do mojej twarzy i cicho powiedziała.
- opowiedz mi teraz dokładnie, jak wyglądało spotkanie z tamtymi dziewczynami.
Upokorzony do granic musiałem wszystko opowiedzieć. To chyba jedna z najbardziej poniżających zadań, jakie musiałem wykonać.
Co jakiś czas Pani rzucała pytanie, aby dowiedzieć się szczegółów, pytała, jak się czułem, co myślałem, czy mi się podobało. Musiałem ze szczegółami opisywać każdy upokarzający szczegół. Po tej
upokarzającej rozmowie, która trwała chyba z 20 minut delikatnie złapała mnie za jądra.
- Teraz chciałabym, abyś przymierzył kilka ubrań - uśmiechnęła się miło - pamiętaj, żeby korek analny był cały czas na swoim miejscu.
Po chwili zauważyłem, że przyniosła maleńkie stringi, pończoszki, buty na bardzo wysokim obcasie i obrożę.
Pani zaczęła mnie ubierać jak małą dziewczynkę. Miałem związane ręce, co tylko potęgowało uczucie totalnej zależności od mojej Pani.
Podczas zakładania malutkich stringów okazało się, że sterczący penis nie mieści się w nich. Pani zdziwiła się.
- kurcze, masz takiego małego peniska, a i tak wystaje. Po kilku próbach schowania go pod siateczke stringów Pani stwierdziała, że zmieszczą
sie tylko jądra, penis będzie sterczał poza stringami. Po założeniu obroży Pani wzięła przybory i zaczęła robić mi... makijaż.
Widząc moje przerażenie powiedziała.
- no nie stresuj się, przecież zmyje ci to przed wyjściem, miej trochę zaufania do swojej Pani.
Kiedy lekko się uspokoiłem, nagle do drzwi zadzwonił dzwonek.
- mamy gościa - powiedziała wesoło Pani Monika.
Czekało mnie jeszcze dużo poniżenia tego dnia...

Część 6

Pani Monika poszła do drzwi, po chwili wróciła z koleżanką. Obie uśmiechnięte popatrzyły na mnie.
- rzeczywiście, ładna ta twoja suczka - powiedziała koleżanka.
- mówiłam - zaśmiała się Pani Monika - chociaż mamy jeszcze trochę pracy przed sobą.
Obie Panie zaczęły poprawiać mój makijaż, przymierzać na mnie różne damskie ubrania, rozmawiały ze sobą jak gdyby nigdy nic,
rozmawiały o mnie, komentowały mój wygląd i dyskutowały nad tym, w czym będę lepiej wyglądał, tak jakby mnie tam nie było.
Zawstydzony o poniżony do granic tylko stałem i pozwalałem na wszystko, bo co miałem zrobić. Z rozmowy dowiedziałem się,
że koleżanka Moniki to Kasia. Po kilkunastu minutach byłem "gotowy", jak to stwierdziły. Peruka, delikatny makijaż na twarzy,
na nogach ciemne grube pończochy, do tego pas do pończoch, malutki stringi, stanik i obroża na szyi. Pani Monika podeszła do mnie
i powiedziała.
- masz do mnie zaufanie, suczko?
- tak, proszę Pani.
Kasia stała obok i z wesołym uśmiechem przyglądała mi się bacznie.
- zrobimy za chwilę coś, na co nie będziesz miał ochoty, ale jeśli nie chcesz, żebym się na Ciebie pogniewała, zrobisz to.
Nie jest to aż tak trudne, jak ci sie będzie wydawało, poza tym bedziemy cały czas przy tobie.
Zaintrygowany spojrzałem pytająca na moją Panią i na Kasię.
- idziemy się przejść na zewnątrz, kochaniutka - powiedziała do mnie wesoło Kasia
Sparaliżowany ze strachu spojrzałem na Panią Monikę.
- no nie patrz tak, kotku, krótki spacer i wracamy. Po pierwsze jest juz ciemno na zewnątrz, więc nie będziesz się rzucać w oczy,
po drugie założysz za chwilę płaszcz, przecież nie będziesz paradować prawie nago na ulicy, nie przejmuj się. Kilka minut spaceru,
twój plecak z ubraniami będzie niosła Kasia, tobie damy damską torebkę i buty na niskim obcasie, żebyś się nie przewrócił - zachichotała.
- aha, i od teraz zwracamy się do ciebie w formie żeńskiej, ty też tak o sobie mów, pamiętaj.
Założyłem płaszcz i stanąłem przed lustrem. Rzeczywiście, mam dosyć drobną budowę ciała i ze szminką na ustach, w tym damskim płaszczu
wyglądałem praktycznie jak dziewczyna. Naprężony penis przytrzymywany przez stringi sterczał do góry, więc nie odstawał za bardzo.
Jednak pod płaszczem byłem ubrany po prostu jak tania prostytutka, na szczęście tego nie wiedział nikt oprócz mnie, Pani Moniki i Kasi.
Wyszliśmy na klatkę schodową i zeszliśmy na dół. Kasia z moim plecakiem, przy niej Pani Monika i ja na końcu. Po wyjściu przed blok poczułem się totalnie zależny od tych kobiet. Przecież miały w tym momencie całkowitą kontrolę nade mną. Po przejściu kilkuset metrów Pani usiadły na ławce.
W pobliżu nie było widać nikogo.
- otwórz płaszcz, kicia - powiedziała Pani Monika.
Błagalnym wzrokiem popatrzyłem na nią.
- no, nie patrz tak na mnie, tylko pokaż się, kociaku - zachęciła mnie Pani.
Będziemy wracali drogą z tyłu bloku, tam nie ma latarni i jest ciemno. Życzę sobie, żeby płaszcz był cały czas otwarty, chyba, że zobaczymy kogoś, wtedy możesz
się zakryć. Przerażony pokonałem trasę, Panie szły kilka kroków przede mną. Lekki powiew wiatru muskający mojego
penisa był całkiem przyjemny, chociaż bałem się strasznie, że ktoś nagle wyjdzie i nie zdążę się zakryć.
Po chwili Panie pozwoliły mi się zakryć i weszliśmy do klatki schodowej. Po dojściu na ostatnie piętro, kiedy miałem już zamiar wejść do mieszkania, Pani Monika powiedziała:
- kotku, co mówiłam wcześniej? Do mieszkania wchodzisz nago. Teraz zrobię wyjątek, możesz zdjąć tylko płaszcz - powiedziała rozbawiona.
Chyba wolałbym być nago - pomyślałem - przecież w tych damskich ciuszkach wyglądam komicznie.
Upokorzony wszedłem do mieszkania i od razu poszedłem do salonu, gdzie wygodnie rozsiadły się Monika i Kasia...

cdn.


Sty 1, 2015
pies1256

Kolejna część mojego opowiadania. Części 1-3 były w dużym stopniu oparte na faktach, na
 moich prawdziwych doświadczeniach, lekko zmodyfikowanych. Tutaj natomiast fakty też są, ale głównie przedstawiam swoje fantazje, które mam nadzieję kiedyś spełnić.

W każdym razie, zapraszam na kolejną część:

 


Gru 29, 2014
Mattchew

W domku grzecznie chodziłem na czworaka w staniku i majteczkach Pani Weroniki.Nagle ktoś zadzwonił do drzwi, zapytałem kto to, gdy nagle usłyszałem głos Pani Weroniki. Otworzyłem drzwi i klęczałem nago, nagle Pani weszła do mego mieszkania (rodzice wyjechali i mieli wrócić o 23).

Posłusznie zacząłem całować Pan stopy, gdy zauważyłem, że przyszły obie Panie Ole, a do tego jeszcze trzy nowe Panie: Anita, Paulina i Patrycja. Nagle dostałem kopniaka w twarz, po czym Pani Weronika kazała mi zdjąć butki wszystkim Paniom. Dla dwóch Pań na raz zdejmowałem butki, a reszta Pań na mnie pluła w tym czasie i śmiała się ze mnie. Po chwili każda z nich zaczęła nagrywać telefonem mnie, jak całuje Im stopy. Miałem stawać w różnych pozycjach, aby tylko Panie były szczęśliwe. Po chwili mój penis się naprężył, a Pani Patrycja zaczęła ruszać bardzo szybko ręką na mym kroczu, gdy tuż przed samym wytryskiem Pani Anita oblała me krocze lodowatą wodą i powiedziała: "Ty śmieciu sądziłeś, że dojdziesz?!".

Nagle poczułem, jak Pani Weronika zakładała mi męski pas cnoty i chowa kluczyk u siebie, po czym powiedziała "Każda z nas ma do twego fiuta kluczyk teraz, ale spokojnie, nie wyjmiemy go za szybko, a teraz piesku, szczekaj!". Zacząłem szczekać przed Paniami na czworaka, a wszystkie Panie nagrywały mnie telefonami i pluły na mnie. Po chwili Pani Patrycja złapała mnie za włosy i napisała na czole czarnym markerem: "pies", a dwie Panie Ole na obu policzkach napisały: "suka" i "dziwka". Po chwili podały mi podarte rajstopy, bardzo króciutką spódniczkę, a także opuszczoną bluzkę na ramiączkach, gdzie jedno ramiączko było opuszczone. Oczywiście byłem w staniczku i w majteczkach. Po chwili poczułem, jak została mi zapinana obroża przez Panią Weroniką i podpinana smycz. Na czworaka jak piesek poszedłem do pokoju, gdzie dalej pozowałem do zdjęć w różnych pozach. Nagle Pani Patrycja założyła mi coś na głowę chyba worek, nagle poczułem rękę którejś z Pań w swym odbycie. Panie bawiły się tak długo, nie wiem jak długo, bo po pewnym czasie zemdlałem, a gdy się obudziłem nie było już ani worka, ani obroży, smyczy, żadnej z zabawek. Nawet byłem ubrany jak normalny chłopak. Gdy nagle ktoś mnie szarpnął za włosy. Była to Pani Anita, która kazała całować swoje stópki. Posłusznie tak robiłem, a Pani mnie opluwała. Położyła, wysiusiała mi się do ust. Później się ubrała i nagle założyła swój pasek mi na szyję i wyprowadziła przed domek. Po chwili przyszły wszystkie Panie i robiły mi zdjęcia, filmy, a Pani Anita śmiała się i mówiła: "Oto nasz piesek na spacerze, a teraz sweet focia jak się całuje z psiakiem!" i Pani Anita podała mi swój bucik, który natychmiast całowałem. Po pewnym czasie Panie odeszły, a ja sam zostałem z Panią Anitą, która zaprowadziła mnie do domku. Nagle zdjęła ze mnie pas cnoty i kazała mi się masturbować patrząc Pani wprost w oczy. Nie minęło 5 minut, gdy błagałem o możliwość wytrysku, nagle Pani mnie opluła, dała serię 10 kopniaków solidnych w jajka, 100 klapsów pasem, a na koniec kazała wycałować swoje stópki cały czas robiąc mi zdjęcia. Po chwili dodała: "jaki dobry piesek, moja psinka, jesteś mym psem do końca swego psiego życia, a teraz na do widzenia.." nie skończyła i opluła mnie dużą ilością śliny i zatrzasnęła drzwi. Postanowiłem się ubrać, bo była już 21. Niby wszystko normalnie, ale ja nadal byłem w pasie cnoty, a na maila mego przyszły wszystkie zdjęcia od wszystkich Pań, a Pani Weronika dodała: "Spróbuj coś komuś powiedzieć o służbie dla nas, a te zdjęcia pokażą się nie tylko w szkole i na osiedlu i w mieście, ale w całym internecie!".

C.D.N. 


Gru 27, 2014
pies1256

Poniżej opisuję moje realne spotkanie z Panią Moniką sprzed jakiegoś czasu.
Mam 25 lat, na codzień jestem normalnym chłopakiem, ale uwielbiam służyć Kobietom
i raz na jakiś czas umawiam się na stresurę, aby nauczyły mnie odpowiednich zachowań
i wykorzystały według własnych upodobań.

Część 1

Miesiąc temu, po wymianie korespondencji na jednym z portali o tematyce BDSM umówiłem się
z Panią na spotkanie w klimacie dominacji. Było to moje pierwsze spotkanie, ale spodobałem się,
Pani powiedziała, że ma potencjał na zostanie dobrym niewolnikiem i zgodziła się na kolejne spotkanie...

Zgodnie z poleceniem wynająłem pokój w hostelu w centrum miasta. Już godzinę przed umówioną
porą podjechałem tramwajem (lepiej, żebym ja poczekał godzinę, niż żeby Pani miała czekać na mnie
chociaż minutę - z takiego wniosku wyszedłem). Lekko zdenerwowany w recepcjo otrzymałem klucze
i zapłaciłem z góry. Może to tylko ze zdenerwowania, ale wydawało mi się, że dziewczyna z recepcji
(swoją drogą młoda, pewnie studentka) spojrzała na mnie w sposób, jak gdyby wiedziała co już
za niedługo będę robił w pokoju. Lekko zaczerwieniony szybko opuściłem recepcję i udałem się
korytarzem do pokoju. Po drodze oczywiście skręciłem w zły korytarz i wpadłem na sprzątaczkę -
też młodą dziewczynę. Znowu lekko stremowany spytałem:
- przepraszam, czy pokój nr 5 to gdzieś tutaj?
- tak, tuż za rogiem. A Pan sam, czy z kimś się Pan umówił?
Speszyło mnie to dosyć wścibskie pytanie, ale chciałem szybko znaleźć się sam, więc odpowiedziałem:
- z koleżanką, za chwilę powinna przyjść
- miłej zabawy - powiedziała spojrzawszy mi w oczy z lekkim rozbawieniem
-"cholera, czy to aż tak widać, że jestem zestresowany?" - pomyślałem.
Po chwili w końcu znalazłem się w pokoju, sam. Niestety, pokój nie miał łazienki, znajdowała się ona na korytarzu,
ale nie był to większy problem. Po wejściu szybko rozebrałem się do naga. Zauważyłem, że mój penis skurczył
się, chyba ze stresu. Uklękłem przed drzwiami i zgodnie z tym, czego nauczyłem się na poprzedniej sesji,
zadzwoniłem do Pani Moniki.
- halo?
- dzień dobry Pani Moniko, pies tomek z tej strony. Ja już jestem  w hostelu, czekam w pokoju nr 5.
- okej, ja będę za około 40 minut, ale dobrze, że jesteś wcześniej. Rozumiem, że wiesz, co masz robić?
- tak proszę Pani. Klęczę nago pod drzwiami do momentu, aż wejdzie Pani. Drzwi mają nie być zamknięte na klucz.
Następnie czekam na dalsze instrukcje.
- dobrze - lekko zaśmiała się Pani. - bardzo dobrze piesku, do zobaczenia
- do widzenia proszę Pani - odpowiedziałem.
Kolana zaczęły boleć po 10 minutach. Szczerze mówiąc, musiałem robić sobie przerwy, po prostu nie wytrzymałbym,
nie jestem zbyt odporny na ból. Po jakimś czasie serce zabiło mi mocniej. Usłyszałem dźwięk naciskanej klamki,
drzwi otworzyły się i weszła Pani Monika. Ubrana normalnie - spodnie, buty na niewielkim obcasie, kurtka.
Pani Monika była piekną, nieco starszą ode mnie blondynką. 
- cześć piesku, wstań i odwróć się do mnie plecami, muszę się przebrać.
- dzień dobry Pani - odpowiedziałem, z ulgą wstając i odwracając się.
Po kilku minutach Pani Monika pozwoliła mi się odwrócić. Wyglądała pięknie. Czarny gorset, czarne krótka spódniczka,
do tego czarne pończochy i szpilki. Uśmiechnęła się do mnie rozbawiona.
- powiedz mi, co zapamiętałeś z poprzedniej naszej lekcji?
Odpowiedziałem niepewnym głosem.
- mam się do Pani odnosić z szacunkiem, patrzeć tylko na Pani stopy, chyba, że wyda Pani inne polecenie,
w obecności Pani mam być nago lub w stroju, który Pani mi da.
- zapomniałeś chyba o jednej rzeczy...
- hmm - zawahałem się - przepraszam, nie pamiętam więcej
- mowiłeś o szacunku do mnie - powiedziała Pani Monika - jak to się stało, że kiedy weszłam,
kutasek stał Ci na baczność bez polecenia?
Rzeczywiście - ostatnio Pani mówiła mi, że mój penis ma się dobrze zachowywać - tzn może stać, ale tylko po
otrzymaniu zgody.
- przepraszam, po prostu byłem za bardzo podniecony i nie mogłem się opanować, czy zgodzi się Pani,
aby nadal stał? Chyba nie będę w stanie nic z nim teraz zrobić...
Pani uśmiechnęła się z politowaniem.
- jestem dla Ciebie łagodna, bo naprawdę się starasz, więc nie wyciągnę konsekwencji, ale staraj się nad tym bardziej
panować.
- dobrze proszę Pani, przepraszam.
- możesz się teraz oficjalnie ze mną przywitać.
Uklękłem, na czworakach podszedłem i pocałowałem piękne stopy Pani Moniki. Na stopy miała założone czarne pończochy
i czarne szpilki. Po kilku minutach całowania Pani pozwoliła mi na to, abym był jej podnóżkiem.
Bardzo to lubię, czuję się wtedy przydatny - ja nago klęczę na czworakach, a Pani wygodnie siedzi z wyciągniętymi nogami.
Po około 15 minutach (Pani na szczęście robiła przerwy dla mnie pozwalając mi na całowanie stóp) Pani postanowiła wziąć mnie na smycz i przespacerować się po pokoju. Całkowicie nagi, w obroży, na smyczy, szedłem na czworakach za moją
Panią, która co jakiś czas pozwalała sobie na komentarz, z reguły pozytywny. Naprawdę starałem się iść przy nodze, jak na
psa przystało i bardzo chciałem, żeby Pani była zadowolona. Po chwili Pani powiedziała:
- słuchaj piesku, chciałabym, żebyś jeszcze coś dla mnie zrobił. Może to być troszkę trudniejsze, ale w końcu to ja cię o to proszę,
więc powinieneś dać radę. Chciałabym, żebyś zaczął się teraz delikatnie masturbować, ale nie w tym pokoju, tylko w łazience na korytarzu.
Żeby było Ci łątwiej, pójdę z tobą.
- dobrze Proszę Pani - powiedziałem, sięgając po swoje ubrania, aby się najpierw ubrać
- chwileczkę, nie pozwoliłam Ci na ubranie się. Jedynym elementem garderoby, jak będziesz miał na sobie, będzie obroża i smycz - uśmiechnęła się.
cdn.




































































Gru 6, 2014
Księżniczka Julia

-Szósty grudnia, szósty grudnia... - krążyło jej po głowie.

- Może powinnam dać mu jakiś prezent? - rozmyślała, wracając do domu. Jej wysokie kozaczki całe były w śniegu. Chodniki jak zwykle były nieodgarnięte, choć jej to nie przeszkadzało - w progu zawsze czekał na nią ktoś, kto chętnie by się tymi bucikami zajął. Uśmiechnęła się sama do ciebie. To takie oczywiste, co może mu dać.

Dźwięk klucza w drzwiach przerwał mu ten chwilowy odpoczynek. Od razu przyjął pozycję której pani od niego wymagała, zbyt wiele razy przekonał się boleśnie co się dzieje, gdy jej nie słucha. Kobieta ominęła go z gracją i zajęła miejsce na krzesełku w holu.  Gestem dłoni przywołała go  do siebie i wskazała na buty. Nic nawet nie mówiła, szukała czegoś w torebce, a on zajmował się czyszczeniem bucików. W ciszy, w błogiej ciszy ona rozkoszowała się jego służbą, on służeniem jej.


Gru 3, 2014
slugusik


Pani Kasia władczo postawiła stopę na moim karku i patrząc na mnie z góry oznajmiła:
    - to właściwa pozycja dla ciebie śmieciu, od tej pory masz warować jak pies u moich nóg i jak wierny pies oczekiwać na moje rozkazy
Zaśmiała się szyderczo po czym usiadła na z powrotem na fotelu podając mi kwiaty poleciła bym wstawił je do wazonu i nalał jej wina do kieliszka i zajął pozycję na kolanach przed nią.
Obserwowała mnie uważnie uśmiechając się drwiąco podczas gdy ja drżąc ze zdenerwowania niezdarnie wykonywałem jej rozkaz. Kiedy podałem Pani kieliszek z winem i klęknąłem ponownie przed jej obliczem, milczała przez chwilę sącząc powoli wino. Po chwili odstawiła kieliszek i powiedziała:
    - jesteś żałosną szmatą i nędznym kundlem i wielkim zaszczytem będzie dla ciebie służyć mi od tej chwili twojej Pani i Bogini. Od tej chwili będziesz moją własnością i twój los będzie ode mnie zależał, nie masz żadnych praw a twoje obowiązki sprowadzać się będą do dwóch zasad: masz być wierny i posłuszny, w tej chwili należysz do mnie i będziesz służył mi z uwielbieniem tak jak ja tego będę chciała. Czy to jest jasne psie?
    - tak Pani, wybąkałem cicho
    - nie słyszę, głośniej
    - tak Pani, powtórzyłem głośniej
    - Pokaż mi co masz pod tymi stringami, sciągnij je - padł szybki rozkaz Pani
Zdjąłem posłusznie stringi czując jak mój penis zdradziecko sterczy i pulsuje z podniecenia.
Pani zaśmiała się widząc to i trącając nóżką sterczacego fiuta rzekła z rozbawieniem:
    - widzę, że ci się to podoba
Po czym zaczęła kpić ze mnie i szydzić ze mnie i z mojego penisa:
    - takim małym kijkiem chyba żadnej Kobiety nie jesteś w stanie zadowolić, zresztą od teraz nie będzie ci już do niczego potrzebny, zabraniam ci bawić się nim i walić konia bez mojej zgody, w najbliższym czasie masz postarać się o pas cnoty, to ja będę decydowała o twoich orgazmach. Zrozumiano?
    - tak jest Jaśnie Wielmożna Pani
Pani Kasia szybko naświetliła mi zasady jakie od tej pory będą mnie obowiązywać. Do moich obowiązków od tej chwili należeć będzie sprzątanie, pranie, gotowanie, zmywanie, robienie zakupów. Usługiwanie Pani jako pucybut, wycieraczka i podnóżek. Służenie Pani podczas kąpieli, masowanie jej ciała i zaspokajanie jej wszystkich potrzeb i zachcianek. Jestem jej niewolnikiem i od tej chwili wszystko co posiadam należy do niej więc w najbliższych dniach przeprowadzi się do mojego apartamentu a dla mnie znajdzie się kojec przy jej łóżku. Moje obowiązki w pracy mam przekazać swoim podwładnym i być do jej dyspozycji przez 24 godziny na dobę. Pani przejmuje kontrolę nad wszystkimi moimi kontami i osczędnościami. Mój nowiutki mercedes od tej chwili staje się jej pojazdem a ja w razie potrzeby będę poruszał się pieszo lub w bagażniku. Pani stwierdziła, że nie interesuje jej moje zdanie, od tej pory jestem rzeczą, która ma być dla niej użyteczna, w przeciwnym razie wyrzuci mnie jak zbędnego śmiecia. Słuchałem tego z przerażeniem. Więc koniec z wypadami na narty, koniec egzotycznych wyjazdów, koniec luksusu i zbytku. W jednym momencie z dobrze usytuowanego biznesmena stałem się nędzarzem bez niczego, zdanym na wolę młodej kapryśnej Kobiety. Bez własnej woli bez praw. Bałem się tego i ze strachem myślałem o swoim dalszym losie.
    - Chcesz coś powiedzieć szmato? - zapytała Pani
Przez moment jeszcze rozważałem to co przed chwilą usłyszałem, przeanalizowałem całe swoje przeszłe życie i doszedłem do wniosku że przecież zawsze tego chciałem. Mój zdradziecki penis wciąż sterczał i pulsował jakby ponaglając mnie do decyzji:
    - Tak Pani, chcę podziękować Pani za łaskę jaką Pani mi wyświadcza i ślubować Pani wierność i uwielbienie, Przysięgam, że od tej chwili będę służył Pani jako Pani niewolnik całym sercem i całym ciałem, uczynię wszystko by sprostać Pani wszystkim rozkazom. Jestem Pani dozgonnie wdzięczny, że raczy Pani wziaść mnie na własność. To dla mnie wielki zasczyt i zawsze będę służył Pani moja Królowo i Bogini.
    - i tak ma być psie, odpowiedziała Pani - od teraz będziesz się wabił prezes, a teraz zajmij się moim stópkami.
Szczęśliwy pochyliłem się do jej nóżek i zachłannie całowałem i wąchałem każdy milimetr jej stópek. Pieściłem je i masowałem zapamiętale całkowicie się w tym zatracając. Pani Kasia z dumą obserwowała mnie jak czołgając się u jej stóp poniżam się przed nią. Po dłuższej chwili powiedziała:
    - dosyć tego dobrego na dzisiaj, zmiataj stąd i od jutra przygotuj się do nowego życia, pas cnoty, przeprowadzka i przekazanie obowiązków w pracy.
Pośpiesznie ubrałem się i pożegnałem Panią całując jej stópki wróciłem do domu już pieszo, moje auto nie było już moje.
cdn...


Gru 2, 2014
lizostopek

             RELACJA FEMDOM – CIĄG DALSZY

 

Kiedy już przekroczy się próg wyznaczający jakąś granicę, gdzie odnaleźć się można na nowo, odrodzić się, poznać głęboko ukryte pragnienia, wówczas już nie zwolni się kroku.


Gru 1, 2014
slugusik

Mam 40 lat i w życiu zawodowym osiągnąłem wiele. Miałem dobrze prosperującą firmę, duży apartament w dobrej lokalizacji, najnowszy model mercedesa. Słowem zawodowo byłem spełniony. Niestety wciąż nie miałem partnerki. Ze względu na swoje upodobania. Byłem uległym fetyszystą, pragnąłem Kobiety władczej, dominującej, takiej, która jest w stanie wziąść mnie pod pantofel. Ze względu na swoją pozycję zawodową i towarzyską ukrywałem swoje preferencje na tyle skutecznie, że do tej pory musiałem zadowalać się fantazjami i wirtualnym światem femdom w internecie. Miałem w swoim komputerze pokaźnie archiwum zdjęć, filmów, opowiadań o tematyce bdsm i femdom. Nie byłem masochistą, zależało mi raczej na psychicznej dominacji. Pragnąłem być zniewolony, upokorzony i poniżony przez Kobietę. Byłem pewien, że dla takiej Pani jestem w stanie zrobić wszystko. Nawet nie podejrzewałem, że moje marzenie spełni się już dziś, choć nie do końca po mojej myśli.
Fantazje fantazjami ale wcale nie chciałem wyrzekać się swojego dotychczasowego życia, sądziłem że poznam kiedyś Kobietę której będę ulegał w wolnym czasie ale poza tym wszystko będzie jak zawsze. Nie przypuszczałem jak bardzo się myliłem...
Tego dnia jak zawsze dotarłem do swojego biura, miałem jeszcze trochę czasu do spotkania biznesowego więc jak zwykle wszedłem do swojego archiwum i przeglądałem ulubione fotki i stronki bdsm. W międzyczasie poprosiłem jedną ze stażystek aby przygotowała materiały promocyjne dla kontrahentów, z którymi miałem spotkanie. W pewnym momencie zadzwonił telefon, pochłonięty rozmową nie zwróciłem uwagi na wchodzącą stażystkę, która przyniosła potrzebne mi materiały. Prowadząc wciąż rozmowę przeszedłem do pokoju konferencyjnego, w którym odbywało się spotkanie. Rozmowy były owocne choć trwały dość długo. Kiedy wróciłem do biura zauważyłem że w komputerze mam wciąż otwarte strony i fotki femdom, które oglądałem przed spotkaniem. Pomyślałem, że prawdopodobnie i tak nie ma to znaczenia, w końcu nikt nie odważyłby się wejść do pokoju prezesa podczas jego nieobecności. Jak bardzo się myliłem miałem przekonać się później.
Po kilku dniach na moim profilu skype pojawiło się zaproszenie do rozmowy od nieznajomej osoby. Nieznajoma przedstawiła się jako Kasia. Początkowo prowadziliśmy niezobowiązującą rozmowę. Byłem świadomy, że w pewnym sensie internet zapewnia mi anonimowość więc podczas długich codziennych rozmów odkrywałem coraz bardziej swoją ukrytą naturę. Wbrew swym obawom Kasia nie uznała mnie za zboczeńca, wykazała zrozumienie co więcej wyznała, że od dawna znudzona jest swoimi rówieśnikami pozującymi na twardzieli i macho. Zawsze była kapryśna i wymagająca i w głębi duszy chciała rządzić i dominować nad facetami. Po tym wyznaniu nasze rozmowy dość szybko zmieniły ton. Ustaliliśmy że od tej pory nasza relacja będzie opierała się na zależności Pani - niewolnik. Bardzo mi się to podobało, wszystko odbywało się wciąż w świecie wirtualnym. W każdej chwili mogłem przerwać ten kontakt gdybym poczuł się zagrożony. Podczas tych długich sesji internetowych na skypie coraz bardziej uzależniałem się od mojej Pani Kasi. Była dla mnie Boginią, Królową. Wielbiłem ją i zapewniałem o swoim oddaniu. Pisałem jak bardzo pragnę służyć jej, spełniać jej rozkazy, kaprysy, zachcianki. Marzyłem by wąchać jej stopy, lizać buty. Słowem coraz bardziej się pochłaniałem. Pewnego wieczoru moja Pani zapytała mnie czy gotowy jestem by urzeczywistnić moje marzenia? Przez chwilę nic nie pisałem, zastanawiając się czy gotowy jestem odkryć swoją toższamość przed nieznaną mi w realu osobą. Nagle w okienku dialogu pojawił się napis: prezesie nie masz już wyboru, wiem o tobie wszystko więc za poł godziny widzę cię u siebie. zrobiło mi się gorąco, więc ona mnie zna, przez cały czas bawiła się mną, wyciągała ze mnie wszystkie moje sekrety aby teraz mnie szantażować. Pani Kasia napisała jak mam się przygotować, mam ogolić genitalia i włożyć damskie koronkowe stringi, po drodze mam kupić dobre wino i podała adres. Gorączkowo zastanawiałem się kim jest Pani Kasia. Przelatywałem w myśli wszystkie znane mi osoby o tym imieniu, niestety nie skojarzyłem jej ze stażystką w swojej firmie. Nie mogłem się ociągać, Pani Kasia dała mi tylko godzinę na zameldowanie się u niej. Potem miała rozesłać kompromitujące mnie materiały do członków zarządu mojej firmy. Nie mogłem na to pozwolić więc pośpiesznie przygotowałem się zgodnie z poleceniem Pani, ręce drżały mi kiedy goliłem swoje genitalia, kiedy wkładałem na siebie czarne koronkowe prześwitujące stringi spłynęła na mnie kojąca myśl: oto moje pragnienie staje się faktem. Szybko pobiegłem do sklepu kupiłem czerwone wino i po drodze wstąpiłem do kwiaciarni, kupiłem największy bukiet czerwonych róż i pojechałem pod wskazany adres. Chociaż ciągle nie domyślałem się kim jest tajemnicza Pani Kasia czułem ulgę że w końcu nie muszę tłumić swojej natury i czułem wdzięczność że mnie zdemaskowała. Wciąż dygocąc ze strachu zadzwoniłem pod wskazany numer, po chwili w domofonie rozległo się pytanie: -słucham? Odpowiedziałem: -ja do Pani Kasi, damski głos jednak dopytywał: - kto? w jakiej sprawie?, zawahałem się przez moment, w końcu przełamując się poraz pierwszy głośno powiedziałem to o czym dotychczas tylko myślałem: -mówi niewolnik Pani Kasi, posłusznie melduję się na służbę Pani, byłem cały spocony i czerwony z wrażenia, głos po drugiej stronie zaśmiał się i po chwili rozległ się dźwięk otwieranych drzwi. Kiedy stanąłem przed drzwiami mojej przyszłej Pani, po pukaniu usłyszałem tylko komendę wejść. Pani z pokoju głośno rozkazała mi rozebrać się do naga, zostać tylko w stringach założyć wiszącą na wieszaku psią obrożę i ze smyczą w zębach wejść na kolanach do pokoju. Pośpiesznie rozbierałem się jednocześnie przeszukując zakamarki swej pamięci skąd znam ten głos. Niewątpliwie był znajomy jednak ton głosu był nigdy wcześniej nie słyszany. Kiedy niezdarnie na kolanach wszedłem do pokoju oblałem się gorącym potem, na fotelu siedziała stażystka Kasia. W swobodnej pozie była bardzo rozbawiona widząc mnie nagiego w stringach w psiej obroży i ze smyczą w zębach, trzymającego w ręku butelkę wina a w drugiej ogromny bukiet czerwonych róż. Roześmiała się widząc jak zbaraniałem po chwili jednak udając surowość powiedziała: -co tak sterczysz jak słup, do nogi przywitaj się z Panią. W tym momencie odblokowałem się całkiem, poczułem jak w stringach mój członek pręży się do niespotykanej dotąd erekcji. Pomyślałem że oto spełnia się moja droga życia. Poczłapałem w kierunku swojej nowej Pani, postawiłem wino na ławie, podałem kwiaty swojej Królowej po czym powiedziałem: - Jaśnie Wielmożna Pani pokornie melduję się na rozkaz Pani i kłaniając się do ziemi jak rab ucałowałem czubki jej bucików.
cdn...


<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Losowo wybrane anonse

noimage
Duży piesek szuka Pani
(Anonse BDSM / Osoba uległa)
wtorek, 26 sierpnia 2014
noimage
Szukam Dominy
(Anonse BDSM / Osoba uległa)
poniedziałek, 08 września 2014
Piękne ubrania dla Suki lub Dominy
Piękne ubrania dla Suki lub Dominy
( / Sprzedam)
środa, 15 października 2014
noimage
realna kontrola
(Anonse BDSM / Osoba uległa)
niedziela, 16 listopada 2014