Tags >> BDSM
Wrz 12, 2014
Cold Lady

Sama sobie się dziwiła, że tak ładnie ubrała swojego psa......

Zapieła smycz i poszła z nim na spacer po pokoju. ...Otworzyła drzwi i wyprowadziła go na korytarz.Chciala go sprawdzić , czy i tym razem nie cofnie się przed wykonaniem zadania. ...Przeszedł ładnie przez korytarz...Zawrocił do pokoju. .Miał łzy w oczach. To nic szepła pani do jego ucha...Pani siedziała w samym szlafroku...pies nosił bieliznę pani. Przyszedł do jej nóg. Zaczał lizać. Pani Położyła jedną stopę na głowie psa a drugą wpychala psu do ust. Najpierw pies wylizywał paluszek po paluszku .Później wkladała mu pani całe stopy do buzi.Nachyliła się nad nim. ..Masowała pupę psa.....Dzisiaj jesteś moją dziwka.Oliwką masowala pupę psa...

Odczasu do czasu klepiac mocniej w pośladki. Tyłeczek już był czerwony...a Podniecenie sięgało zenitu. ..Pani zapieła w pasie strapona. ..kazała psu położyć się na stole....Jego ręce związała nad głową i przymocowała do nog stołu. ...Pięty przywiazała do ud rozszerzyła nogi psa kijem.Zaczął marudzić. ...Bielizna już była noszona przez psa, więc pani wymysliła cos innego.Jako knebel posłużył pani but.Umocowała go pieknie na twarzy niewolnika przepasajac jedwabna chustą....


Wrz 11, 2014
sikopij

Witam -- Jest to moje ulubione Opowiadanie, ktore juz kiedys mialem wstawione na www.sadystki.pl 

"Pani Mariola."

Pani Mariola miała na mnie poważnego haka. Powiedziała, że jeśli będę posłuszny, zachowa go dla siebie. Pewnego dnia oświadczyła, że mam się zgłosić u niej w sobotę wieczorem.
Zaraz po przybyciu na miejsce zostałem po raz pierwszy brutalnie potraktowany. Pani Mariola była sama w domu. Złapała mnie za włosy i bolesnym szarpnięciem za włosy sprowadziła do parteru.
Kiedy przed nią klęczałem z twarzą przy podłodze rzuciła:

- Całuj moje stopy, piesku.

Natychmiast to uczyniłem bojąc się konsekwencji odmowy.

Po chwili zabrała jedną ze stóp sprzed mojej twarzy, uniosła gdzieśnad moją głowę i po chwili poczułem ją na swoim karku.

- To twoje miejsce w tym domu, niewolniku - powiedziała, jednocześnie wykonując nogą ruch jakby gasiła stopą papierosa na moim karku, wciskając mi boleśnie twarz w dywan. - Rozbierz się.Możesz zostawić majtki i koszulkę i ubierz się w to.

Mówiąc to rzuciła mi przed nos skórzane paski na ręce z metalowymi klamrami i obrożę ze skórzaną smyczą.

- Jak się przebierzesz, przyjdź do salonu - powiedziała i dorzuciła odwracając się. - Na czworakach !

Wykonałem pospiesznie jej polecenie i przyczołgałem się do salonu. Siedziała wygodnie na fotelu. Kiedy podczołgałem się do niej, oparła stopy na moim grzbiecie i zaczęła mi opisywać moje obowiązki.
Trwało to jakiś czas. Jako, że dzisiejszy dzień dobiegał końca, uznała, że dzisiejszego dnia pozostał tylko czas na sen.
Poprowadziła mnie do sypialni, gdzie stało sporej wielkości łóżko, które posiadało specjalne przeznaczenie.
Po chwili stałem się jego częścią składową. Kazała mi wczołgać siępod nie. Pod spodem było coś w rodzaju pochylni kończącej otworem w centralnej części łóżka.
Zgodnie z rozkazem wsunąłem głowę w otwór tak, że wystawała mi ona z łóżka.
Pani Mariola jakimś mechanizmem z boku łóżka dosunęła ruchomą częśćtworzącą coś jakby dyby i w ten sposób uwięziła moją głowę.
Musiało to dziwnie wyglądać - powierzchnia łóżka z wystającą mojątwarzą na środku.
Pani Mariola dokonała reszty zabiegów ścielenia łóżka zarzucając na końcu na mnie kołdrę. Zrobiło mi się ciemno, a po chwili duszno.
Kobieta zniknęła na jakiś czas, a kiedy się pojawiła odrzuciła kołdrę na bok, tak, że znów mogłem ją zobaczyć.
Była w nocnej prześwitującej koszuli. Siadła na brzegu łóżka, rzuciła pogardliwe spojrzenie na moją wystającą na środku łóżka twarz, po czym przesunęła się na środek, wciskając moją głowę swojądość obfitą pupą w głąb materaca. Na chwilę odcięła mi dopływ powietrza, ale kiedy ułożyła się wygodnie uwolniła mój nos, który teraz znajdował się wciśnięty pomiędzy jej nóżki wprost przy jej cipce.
Przykryła się kołdrą znów odcinając mi dopływ światła i świeżego powietrza. Wsunęła ręce pod kołdrę, uniosła pupę dając mi odetchnąći podciągnęła koszulę nocną do wysokości pasa, po czym znów opadła na mnie.

- Rozchyl usta, obejmij mój odbyt i liż go niewolniku - powiedziała rozchylając rękami pośladki i wciskając odbyt w moje rozchylone usta. - To będzie twój nocny obowiązek na dzisiaj. Kiedy sięobudzę, mam cały czas czuć w pupie twój świdrujący język.

Zabrałem się do lizania i od razu poczułem gorzkawy smak jej kakaowego oczka. Mruknęła coś pod nosem z zadowolenia. Czułem obrzydzenie, ale nie miałem wyjścia. Stałem się jej własnością.Zresztą po chwili, kiedy zlizałem wszystkie nieczystości i tak czułem tylko smak własnej śliny. Modliłem się by jak najszybciej zasnęła, gdyż coraz bardziej bolał mnie język, a bałem się przerwaćwykonywanie jej rozkazu. Jeśli to było normalne traktowanie, to co miało być karą?
Jak się później okazało, całowanie pupy Swojej Pani było czymśzupełnie niewinnym. Moja Pani pooglądała TV przez jakąś godzinę, a później jej oddech stał się miarowy, co było znakiem, że zasnęła.
Podjąłem rozpaczliwą próbę i przestałem lizać jej odbyt. Odczekałem z niepokojem chwilę. Żadnej reakcji. Teraz byłem pewien, że spała. W końcu po jakimś czasie i ja zasnąłem z twarzą wciśniętą pomiędzy jej pośladki.
Tak zakończył się pierwszy dzień służby. Dzień następny zaczął sięjeszcze w nocy lub gdzieś nad ranem. Zostałem w sposób brutalny wyrwany ze snu przez moją Panią, mimo, że sama się nie obudziła.
To co wtedy się zaczęło było prawdziwym horrorem i trwało może ze dwie godziny aż do jej przebudzenia.
Obudziło mnie potężne pierdnięcie Mojej Pani. Wyjątkowo śmierdzący gaz, który wypuściła Moja Pani prosto w moje usta, aż wydął mi policzki. Smród jaki powstał, utrzymywał się długo, ponieważzatrzymywała go kołdra. Było mi niedobrze, zbierało mi się na wymioty. Ze strachu, że się obudziła i mimo obrzydzenia znów delikatnie zacząłem lizać jej dziurkę.
Po dość długim czasie, kiedy smród trochę zelżał, a ja doszedłem do siebie po pierwszym szoku Moja Pani ponownie puściła bąka. Tym razem o wiele mniejszego i cichego, ale nie mniej smrodliwego. Potem zaczęła się prawdziwa seria pierdnięć.
Nie byłem w stanie już zasnąć. Nauczyłem się nawet przewidywaćkiedy nadejdą kolejne. Jej odbyt wtedy zaczynał pulsować, po czym wydymał się w kierunku moich ust i wypuszczał kolejną smugę gazu prosto w głąb moich ust, przyprawiając mnie o mdłości.
Na początku były bąki drobne, ciche, uderzające znienacka. Z czasem zaczęły się coraz głośniejsze, krótkie pierdnięcia, później dochodziły całe serie trwające po kilkanaście sekund, przechodzące w końcowej fazie z chrapliwych w „jełczące”.
Po takiej serii Pani Mariola uspokajała się na kilkanaście minut, po czym zaczynała od nowa. Nie wiem kiedy Pani Mariola naprawdęobudziła się, ale w pewnym momencie przeciągnęła się na mnie i oświadczyła:

- Nie śpię już od ponad pół godziny, a ty psie nie liżesz mi odbytu. To twoje pierwsze przewinienie i zostanie surowo ukarane -przeciągnęła się, stęknęła i ponownie uraczyła mnie kolejnym bąkiem. - Myślałeś, że sam fakt, że jesteś pode mną sprawi, że będęspecjalnie dla ciebie powstrzymywać się od puszczania bąków. Otóżwyprowadzę cię z błędu - czy będziesz moim materacem na noc, czy zabawką do robienia minety, czy poduszką pod tyłek, kiedy będęoglądała TV, kiedy przyjdzie mi ochota puścić bąka, zrobię to prosto w twój pysk, a ty masz to traktować jako zaszczyt. Jasne, psie? Teraz sobie jeszcze trochę poleżę i popierdzę jak będę miała ochotę, a ty będziesz starannie i z oddaniem lizał mój tyłek i pomyślę w tym czasie jak cię ukarać.

Byłem wstrząśnięty i przerażony tym, co usłyszałem i tym co miało nastąpić. Nastąpiła ponowna seria bąków, a ja w tym czasie z oddaniem wylizywałem jej odbyt mając nadzieję złagodzenia kary. Jak się okazało, bezskutecznie. Po jakiejś godzinie tej tortury -oczekiwania w smrodach mojej Pani wstała, wypuściła mnie z łóżka i kazała stanąć na czworakach. Zasiadła na moim grzbiecie i kazała mi się zawieść do łazienki.
Tam kazała położyć mi się na podłodze na środku. Moje nogi przypięła do podłogi do specjalnego stalowej klamry. To samo stało się z moimi rękami rozłożonymi na boki. Wyszła z łazienki. Wróciła po chwili niosąc jakieś białe plastikowe pudło. Kiedy domyśliłem się jego przeznaczenia po kształcie byłem naprawdę przerażony. Spróbowałem się wyrwać, wywołując tylko śmiech Mojej Pani.

- Widzę że już się domyślasz, do czego teraz mi posłużysz -powiedziała z uśmiechem. - Tak, będziesz moim kiblem. Prawdziwyżywy kibel, o którym zawsze marzyłam, zwykłym kiblem, niewolniku.

Stanęła z pudłem nade mną pozwalając mi zobaczyć swoje krocze po raz pierwszy. Miałem pewność, że to od teraz będzie częsty widok.
Pudło w górnej części było zakończone zwykłą klapą od sedesu wymoszczoną czymś miękkim, żeby Mojej Pani było wygodnie podczas wypróżniania. W dolnej części miało wycięcie dopasowane do mojej szyi, tak, że kiedy Pani położyła je na mnie moja głowa znajdowała się wewnątrz sedesu, a reszta ciała na zewnątrz.
Coś pomajstrowała przy sedesie i umocowała go przy podłodze tak, że stał się bardziej stabilny. Podniosła klapę sedesu tak, że ujrzałem ją jak stoi nade mną i błogo uśmiecha się.
Powoli sięgnęła rękami po koszulę nocną i podciągnęła ją do góry. Odwróciła się tyłem i powoli zasiadła na sedesie. Miałem teraz przed twarzą całe jej krocze.

- Twoje śniadanko będzie podane w trochę odwrotnej kolejności, niewolniku. Najpierw wypijesz do ostatniej kropli moje siuśki, a później przełkniesz kupę - dobiegło do mnie gdzieś z góry. - A teraz przyłóż pyszczek do mojej cipki i czekaj cierpliwie.

Pełen obaw wykonałem jej polecenie. Nie musiałem długo czekać,prawie od razu w usta trysną mi strumień jej moczu. Miał obrzydliwy smak. Strumień był tak mocny, że ledwie mogłem nadążyć z jego przełykaniem. Trwało to całą wieczność, w pewnym momencie myślałem,że już nie dam rady, bo kończyło mi się miejsce w żołądku. Wtedy strumień zelżał i w końcu zanikł. Było jeszcze kilka siknięć i padłrozkaz.

- Teraz starannie wyliż do czysta moją cipkę, ale szybko bo coraz bardziej mi się zachciewa kupę.

Zabrałem się do wylizywania jej cipki, ciesząc się chwiląodpoczynku. Zastanawiałem się w tym czasie, czy uda mi sięprzełknąć jej kał i jak ohydny będzie miał smak. Rozważania przerwał mi kolejny rozkaz.

- Wytarczy tego podlizywania, obejmij ustami mój odbyt i przełknij wszystko co ci zaserwuje. W oczekiwaniu na śniadanie pozwalam ci go pieścić językiem, niewolniku.

Wykonałem polecenie. Kiedy delikatnie lizałem językiem odbyt Mojej Pani wydął się on w kierunku moich ust, po czym pani uraczyła mnie kolejnym dzisiaj śmierdzącym pierdnięciem. Chwilę później poczułem językiem jak ścianki odbytu rozchylają się. Wewnątrz wyczułem jej kupę. Potem wypadki potoczyły się błyskawicznie. Pani Mariola stęknęła, a moje usta w ułamku sekundy wypełniły się jej odchodami. Oczy wyszły mi z orbit, kupę Pani Marioli miałem już w gardle, a wciąż napierała dalsza jej część. Podjąłem rozpaczliwą próbęprzełknięcia tego co miałem w ustach, żeby zrobić miejsce na wciążnapierający nowy ładunek.
Jakoś to mi się udało. I po chwili znów miałem pełne usta. I wtedy usłyszałem z góry głos.

- Główny ładunek już wyszedł, więc nie musisz się już śpieszyć.Możesz teraz spokojnie pogryźć i posmakować tego przysmaku. Będziesz to zresztą robił dość często.

Teraz resztka odchodów Mojej Pani napływała już o wiele wolniej, stała się mniej zwarta pod koniec przechodząc w półpłynną. Kiedy skończyła, padł rozkaz:

- Wyliż do czysta – co przez kilka minut starałem się wykonać.

Było to bardzo trudne, gdyż moje usta były całe oblepione Jej odchodami, lepką gorzkawą mazią. Tylko rozsmarowywałem Jej resztki kupy po odbycie. Po kilku minutach jednak to mi się udało.

- Doprowadź się do porządku i idź zrobić mi śniadanie - powiedziała do mnie z góry unosząc pupę. - Czekam na ciebie w łóżku.

Rozkuła mnie i wyszła z łazienki. Tak rozpoczął się pierwszy dzieńmojej służby u Niej.

autor -- nieznany


Wrz 6, 2014
VirtuaLLex JESTEŚMY TU BY POKAZAĆ, ŻE MOŻNA TO ZROBIĆ INACZEJ, CIEKAWIEJ, JESTEŚMY TU BY ZAPROPONOWAĆ ZAKUPY JAK ZNAJOMI, MOŻEMY POTARGOWAĆ, DORADZĆ I DOSTARCZAĆ TEGO CO WAM JEST POTRZEBNE, I RAZEM ROZWIJAĆ NASZE ZAINTERESOWANIA...............DO ZOBACZENIA NA     WWW.VIRTUALLEX.PL 

Wrz 4, 2014
robedsm

poprosze o komentarze do fotek moich .....


Wrz 2, 2014
femdomslaver

Witam, postanowiłem "poblogować" sobie trochę tworząc dziennik mojej uległości i poddania mojej Pani.  Spróbuje "notować" tutaj spotkania, kontakty z moją Panią i praktyki jakim mnie poddaje.

Zobaczymy na ile będę sumienny w zapisach. 

02.09.20014


Sie 31, 2014
Gilgotek

Czy kiedykolwiek pragnąłeś zawiązać swojej partnerce na oczach opaskę, rozebrać ją do naga, spętać jej ręce, nogi i dać kilka ostrych klapsów w wypięte pośladki? A może fantazjujesz stać się uległym sługą będącym na potrzeby całowania stóp i czyszczenia ostrych szpileczek swojej dziewczyny? BDSM jako brutalna dewiacja seksualna i skrajność prowadząca tylko do bólu to mit wymyślony przez ludzi nie znających podstaw doktryny! Nie musisz znać profesjonalnych technik wiązania i sposobów na głęboką penetrację ani trudnych do zapamiętania słownikowych pojęć do wejścia w świat BDSM jedynie wymagana jest pewność spełniania najbardziej gorętszych erotycznych fantazji!

 

Pierwszym najistotniejszym tematem jest samo podejście do doktryny BDSM, w brew powszechnie panującym opinią nie jest ona źródłem przemocy, złości i nienawiści, a rzeczywistością gdzie dwoje partnerów stają przed tysiącami tematów tabu i setkami perwersyjnych skrajności tworzących rzeczywistość gdzie dwoje ludzi decydują się na wykonywanie czynności, jakich wcześniej brakowało w klasycznym współżyciu. Tu muszą być świadomi podejmowania ryzyka celem osiągnięcia jak największych doznań seksualnych, być gotowi do korzystania z nacisku nie tylko fizycznego, ale również psychicznego.


Sie 17, 2014
PoslusznyPiesek

 

Ola – to moje imię, mam 15 lat, dziewica, grzeczna, ułożona i spokojna. Moi rodzice postanowili sprawić mi wielką krzywdę wysyłając mnie na służbę. Od zawsze byłam posłuszna, dla prawie każdego, a przez to ludzie mnie wykorzystywali. Żyłam zawsze w cieniu starszej siostry Oliwii, które musiałam prać ubrania, ponieważ rodzice zechcieli zrobić z niej lekarkę, dlatego ja musiałam jej zawsze pomagać.

Jednak gdy Oliwia dorosła i poszła na studia, zostałam im tylko ja. Nie byłam lubiana nawet przez swoich rodziców! Dlatego postanowili podjąć taką decyzje.


Sie 12, 2014
Mattchew

Zapraszam na drugą część. :-)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Tuż przed samym wyjściem przypomniałem sobie o gumeczkach recepturkach, które miały być na jajeczkach. Pospiesznie wziąłem 20 gumek i założyłem tak, jak było ustalone. Bolało okropnie, ale starałem się normalnie iść. Zaszedłem po swoją Panią Weronikę, która od razu zeszła, nic nie powiedziała tylko od razu podała torbę i zaczęła iść do szkoły. Tuż przed szkołą zabrała mi torbę mówiąc:

- To tak, aby nikt nic nie zobaczył ze szkoły. Jakiś nauczyciel, czy inna zaraza. 

Weszliśmy do szkoły, a że była dopiero 7 rano(lekcje mieliśmy na 8:55), to Pani Weronika zaprowadziła mnie do toalety, tym razem damskiej. Zamknęła wc, po czym kazała mi zdjąć spodnie i bokserki. Zrobiłem wszystko posłusznie tak, jak ma Pani chciała. Łapała mocno za każdą gumkę, a potem z hukiem opuszczała, tak że szedł dźwięk, a ja czułem ogromny ból.

- Widzę, że dobrze się spisałeś. Będzie nagroda. Klękaj.

Uklęknąłem, jak najszybciej, po czym Pani Weronika do mnie podeszła, otworzyła mi szeroko usta i kazała zdjąć koszulkę i buty. Zdjąłem czyniąc się tym samym kompletnie nagi. Wszystko leżało daleko ode mnie. Cały czas klęczałem z szeroko otwartymi ustami, aż tu nagle Pani Weronika zaczęła sikać do mych ust mówiąc:

- Nie skorzystałam dziś z kibelka piesku, wypij wszystko, oto twoja nagroda! 

Wypiłem wszystko dokładnie, po czym mój języczek miał służyć jako papier toaletowy. Już chciałem zacząć lizać, a  tu nagle Pani ścisnęła i zaczęła wykręcać mego peniska tak, że ledwo powstrzymywałem się od krzyku.

- Chciałeś wylizać mi moją najcudowniejszą cipcię? Śmieciu! 

Po chwili poczułem, jak Pani Weronika wkłada mi do buzi całą rolkę papieru,  a rękę kieruje na początek, po czym musiałem za pomocą papieru wszystko dokładnie wytrzeć. Skończyłem, po czym Pani wyjęła ze mnie rolkę i odłożyła. Postawiła pod ścianą i wyjęła z torby różowe majteczki. 

- No kundelku, czas zamknąć ci ryj!

Po chwili poczułem, jak Pani Weronika wkłada mi majteczki do buzi, a ja miałem szeroko rozstawić nogi. Po chwili pozowałem już do zdjęć zupełnie nagi z majtkami w pysku. Pani odłożyła telefon, po czym zaczęła drapać prawie do krwi kutaska, kręcić nim, ale to nic. Po chwili poczułem, jak do jego wnętrza na samym czubku wchodzi palec Pani Weroniki i to cały! Czułem sakramencki ból, ale wytrzymałem. Po chwili Pani Weronika wyjęła palec i majtki, a ja musiałem grzecznie oblizać palec Pani. Nagle zostałem obrócony, a Pani wzięła do ręki pudełko z piłkami do tenisa ziemnego. Nagle jedna piłka wpadła do mej dupy, potem druga i trzecia. 

- No szmato, tak chodzisz do zakończenia lekcji dzisiejszych. Spróbuj tylko wyjąć!

Czułem, że nic nie mogę zrobić, po czym ubrałem się, a Pani wzięła do ręki błyszczyk i umalowała mi usta. Po chwili wyjęła tusz do rzęs, który kazała oblizać. Zrobiłem tak, jak moja Bogini chciała, po czym poczułem, że Pani coś po mnie pisze. Miałem od tej pory na brzuchu napis: "Niewolnik Pani Weroniki".

- Spróbuj to komuś pokazać albo zetrzeć! Zgniotę cię, jak robaka! Wiem, że mamy dzisiaj wf. To kara piesku za to, że nie pocałowałeś mi stóp, gdy weszliśmy do wc.

Wyszliśmy nie zauważeni, gdyż nikogo nie było na korytarzu, a ja miałem iść innymi schodami, aby nikt z klasy nie myślał, że mamy coś wspólnego ja i Weronika.

Lekcje na szczęście mijały szybko, a ja czułem sakramencki ból w dupie. Na szczęścia błyszczyk był smakowy, bezbarwny, więc nikt nic nie widział. Ostatnią lekcją tym razem był wf, poprosiłem, aby nie ćwiczyć ze względu na ból brzucha. Pan pozwolił mi zamknąć szatnie i chłopców i dziewczyn. Lepszej okazji nie było, zamknąłem swoją szybko, po czym udałem się do żeńskiej szatni. Spojrzałem na torbę mojej Pani, która nagle pojawiła się w drzwiach. Kazała wziąć swoją torbę i wyjść z szatni. Zrobiłem, jak kazała, a Ona zabrała mi klucz i zamknęła szatnię. Po chwili byliśmy już w damskiej łazience, gdzie Pani zamknęła się ze mną.

- Śmieć nie ma odwagi pokazać napisu? To śmieć teraz będzie prosił o litość! 

Usłyszałem, po czym Pani docisnęła mnie do ściany, kazała zdjąć spodnie i bokserki (tak też zrobiłem), po czym poczułem aż 100 kopniaków w jajka. Nie minęło parę chwil, a ja już miałem stopę swojej Bogini w ustach. Pani włożyła całą, od stóp do kostki, a ja nie czułem niczego w ustach, prócz języka, który lizał Pani stópkę, a usta próbowały ssać całą stópkę. Nie wiem ile tak leżałem ze stopy Pani w ustach, ale nagle obudziłem się, a na de mną stała Pani Weronika i dwie Ole, które były również tak zjawiskowe, jak Pani Weronika. Obie Ole były blondynkami, miały zielone oczy i piękną sylwetkę, którą kusiły wszystkich chłopaków w szkole.

- Widzę, że zajęłaś się niewolnikiem już. A, co to?! Nie stoi na baczność?!ma stać śmieciu! 

Usłyszałem głos jednej z nowych Pań, po czym poczułem kopniaka w twarz, a mój penis zaczął stawać. Stanął już w pełni okazałości, a wtey Pani Ola, która wcześniej nic nie mówiła, powiedziała:

- To jest kutas?! To?! Tym to ty się wyszczać tylko możesz! Po chwili poczułem, jak Pani Weronika wykręca mi peniska na różne strony, jak najmocniej. Pani Ola, która pierwsza mówiła teraz wbiła cały palec w mego kutaska, a ja grzecznie musiałem ssać, lizać i całować stópkę drugiej Pani Oli. Nie wiem ile im tak służyłem w toalecie, ale obudziłem się w domu z kartką obok: "Nasz niewolnik, zaprowadziłyśmy cię do domu, bo ledwo żyłeś. Śmieć! Od dziś jesteś naszym sługą, kundlem, psem, zerem! Spróbuj coś komuś powiedzieć, a wszyscy się dowiedzą, jak ładnie służysz i jakie małe masz to coś nad jajami!"

C.D.N.

Czekam na Wasze opinie. :-) 


Sie 11, 2014
Mattchew

Witam.

Postanowiłem opisać pewny "czas", w którym jest chłopak i służy dziewczynom w szkole, zapraszam do czytania. Będę pisać tak, jakby mi się to przydarzyło. (Jest to nieprawdą, od razu mówię.)

Był piękny słoneczny poranek, zbierałem się do szkoły. Wyszedłem, po czym dotarłem na miejsce, miałem szczęście, ponieważ była wiosna i było +20 stopni, więc nie trzeba było nic zostawiać w szatni. Poczekałem pięć minut przed salą, pogadałem z kolegami, po czym wszyscy weszliśmy do sali. Siedziałem z piękną Weroniką. Była brunetką, miała niebieskie oczy i rzęsy, które zawsze tuszem w wc szkolnej, poprawiała. Usta miała zawsze umalowane błyszczykiem. Chwaliła się, że ma on truskawkowy smak. Lekcje mijały szybko, aż przyszedł czas na ostatnią godzinę, wychowawczą. Minęła szybko, tak jak inne, po czym udałem się do ubikacji, gdyż czułem, iż nie dojdę do domu. Nie wytrzymałem i zacząłem się masturbować myśląc o pięknej Weronice. Nie wydawałem z siebie celowo żadnych dźwięków, aby nikt nic nie usłyszał. Wstałem, ubrałem się, po czym wyszedłem z wc i nagle zobaczyłem Weronikę. Chciałem spytać, co tu robi, ale Ona popchnęła mnie tak, że usiadłem na kibelku, a Ona zamknęła wc (była specjalna zapadnia, dzięki której można się było zamknąć od środka w toalecie.) i zaczęła mówić do mnie:

- Widziałam w czasie lekcji, jak bardzo ci się podobam. Chciałbyś, abym była Twoją dziewczyną, co nie? Otóż, nie! Jesteś dla mnie nikim, ale fajnie, że uzupełniasz zeszyty i ćwiczenia. Dzięki temu Ja nie muszę nic robić, a ty zasuwasz, jak mały samochodzik! 

Patrzyłem na Nią i nie dowierzałem, po czym nagle pokazała mi swoją boską stópkę. Zrzuciła mnie z kibelka, po czym opuściła muszlę, wytarła papierem i usiadła zakładając nogę na nogę.

- Jeżeli mnie tak bardzo kochasz to teraz całuj moje stopy. Tylko buciki zdejmij, bo moje buciki są dla ciebie nagrodą! 

Zdjąłem jeden i drugi bucik, po czym całowałem boską stopę Weroniki, która siedziała przede mną w czarnych rajstopach, króciutkiej, niebieskiej mini i w białym sweterku, przez który przebijał się różowy staniczek. Boska Weronika kazała mi wąchać i całować swoje stópki. Robiłem, jak kazała, po czym powiedziała:

- Mój niewolnik, od dziś jesteś mym pieseczkiem. Jeśli nie, to cała szkoła się dowie, jaki jesteś dla dziewczyn. Nagrałam cię za pomocą telefonu, jak zajmujesz się mymi stópkami! Teraz śmieciu poniesiesz mi torbę! 

Wyszliśmy z ubikacji (akurat nikt nie szedł, nikt nas nie widział, wyszliśmy ze szkoły bez problemu). Potem całą drogę do domu niosłem swój plecak na plecach, a Jej torbę na ramieniu. Zaszliśmy do Jej domku, po czym oznajmiła mi, że nie ma nikogo. Rodzice będą dopiero po 20. U mnie było tak samo. Bogini położyła się na łóżeczku, a ja grzecznie całowałem Jej stopy, tak jak mi kazała. Wróciliśmy około 14, a ja, aż do 18 zajmowałem się boskimi stópkami Weroniki. 

- Dobry piesek, jutro będzie tak samo. Przyjdziesz po Mnie przed lekcjami, a później będziemy bawić się u mnie. Przygotuj się, od dziś jesteś moim niewolnikiem. Zrobisz dla mnie, co zechce, albo wszyscy się dowiedzą, jaki jesteś miły dla dziewczyn. Moja zabaweczka. Znikaj do domku! Aha, załóż sobie 10 gumek recepturek na kutaska i po 5 na każde jąderko, razem jutro chce widzieć 20 gumeczek! A teraz sio niewolniku! 




C.D.N.


To moje pierwsze opowiadanie tego typu, może być? Czekam na Wasze opinie. :-)


Lip 29, 2014
Kamil

Ta chwila, kiedy Magda patrzyła się na mnie, wydawała mi się trwać wiecznie. „będzie Cie drogo kosztować suko…”  rozbrzmiewało ciągle w mojej głowie. „Co ona ma na myśli, co chce ze mną zrobić?” myślałem załamany. Stała przede mną, blondynka, jasne, proste włosy za ramiona, około 170 cm wzrostu, szczupła, zgrabna, jędrne piersi C75 (znałem dokładnie jej rozmiar, bo przecież jej stanik miałem na sobie) długie i seksowne nogi, odstająca pupa. Wielu o niej fantazjowało i waliło konia, ale nikt pewnie nie był w takiej sytuacji jak ja. Siedziałem na łóżku ubrany w jej koronkowy, czerwony komplet bielizny,  pończochy z pasem mojej dziewczyny a także jej halkę. Peruka, makijaż, pomalowane paznokcie potęgowały tylko efekt mojego przebrania. Było to coś czego nie można było ukryć, schować czy zdjąć w sekundę. Czułem się okropnie zawstydzony a Magda patrzyła się na mnie z pogardą, wyższością i zażenowaniem.

- Monika wie, że ma taką ciotę za chłopaka ? - zapytała władczym tonem.

- Nie, nie wie o tym.. proszę Cię, nie mów tylko jej o tym, nie mów nikomu -€“ błagającym wzrokiem i tonem zwróciłem się do Magdy.


<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Losowo wybrane anonse

Realne i wirtualne BDSM
Realne i wirtualne BDSM
(Anonse BDSM / Domina/Master)
poniedziałek, 25 sierpnia 2014
Wprowadzenie
Wprowadzenie
(Anonse BDSM / Osoba uległa)
piątek, 02 maja 2014
Wypożyczę swojego psa
Wypożyczę swojego psa
(Anonse BDSM / Osoba uległa)
niedziela, 27 lipca 2014
noimage
Szukam dominującej Pani z podlasia
(Anonse BDSM / Osoba uległa)
piątek, 25 kwietnia 2014